Następny mecz: Concordia Knurów vs Sparta Zabrze
00d. 00godz. 00min. 00sek.
Watermark

MECZE

Tabela robi się coraz bardziej ciekawsza

13 września 2026 Ariel Wojdowski

Siódma kolejka przyniosła kilka wyników, które mogą mieć znaczenie dla dalszego układu tabeli. Czołówka nadal pozostaje bardzo wyrównana, a kolejne zespoły wykorzystują potknięcia rywali, by poprawić swoją pozycję. Na uwagę zasługują również drużyny, które przerwały niekorzystne serie i mogą teraz rozpocząć marsz w górę klasyfikacji. Nie zabrakło także spotkań, w których o końcowym wyniku decydowała przede wszystkim skuteczność.

Na drugim końcu tabeli sytuacja kilku zespołów staje się coraz trudniejsza, choć do końca sezonu pozostało jeszcze bardzo dużo grania. Jedni dopisali do swojego dorobku ważne punkty, inni ponownie musieli pogodzić się z porażką. W siódmej serii spotkań padło również kilka rezultatów, które na pierwszy rzut oka mogą zaskakiwać.

WYNIKI 7. KOLEJKI:

  • Silesia Miechowice – ŁTS Łabędy 1:2 (0:1)

ŁTS Łabędy odnosi czwarte zwycięstwo z rzędu i coraz śmielej puka do ligowej czołówki. Zespół prowadzony przez trenera Grzegorza Kowalskiego pokonał na wyjeździe Silesię, a bohaterem spotkania został Mateusz Raczyński, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Choć wynik może sugerować wyrównane spotkanie, gospodarze przez większą część meczu mieli wyraźną przewagę i długo utrzymywali się na połowie rywala. Silesia stworzyła sobie wiele okazji do zdobycia bramek, jednak zawiodła skuteczność. ŁTS okazał się natomiast niezwykle konkretny – dwa celne uderzenia wystarczyły gościom do wywiezienia z Miechowic kompletu punktów.

  • Burza Borowa Wieś – Tarnowiczanka Stare Tarnowice 0:1 (0:0)

Nie zawsze futbol wynagradza drużynę, która stwarza więcej sytuacji. Przekonała się o tym Burza, która mimo wielu okazji do zdobycia bramki i niewykorzystanego rzutu karnego musiała uznać wyższość Tarnowiczanki. Gospodarze mieli swoje szanse, by otworzyć wynik. Kluczowa okazała się jednak skuteczność, a właściwie jej brak. Burza nie potrafiła wykorzystać dogodnych okazji, natomiast Tarnowiczanka cierpliwie czekała na swoją szansę. Decydujący moment przyszedł po jednej z kontrataków gości. Tarnowiczanka wykorzystała swoją okazję i zdobyła jedyną bramkę meczu, która zapewniła jej niezwykle cenne trzy punkty. Burzy pozostaje natomiast spory niedosyt. Przy większej skuteczności wynik tego spotkania mógł wyglądać zupełnie inaczej.

  • Olimpia Boruszowice – Victoria Pilchowice 0:4 (0:4)

Victoria urządziła sobie prawdziwy festiwal strzelecki w Boruszowicach. Podopieczni trenera Jana Janika już w pierwszej połowie praktycznie rozstrzygnęli losy spotkania, zdobywając aż cztery bramki. Goście byli niezwykle skuteczni, wykorzystując niemal każdą dogodną sytuację i schodząc na przerwę z komfortowym prowadzeniem. Po zmianie stron wynik nie uległ już zmianie, ale Victoria bez większych problemów kontrolowała przebieg meczu i pewnie sięgnęła po komplet punktów. Dla zespołu z Pilchowic to trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu, które potwierdza rosnącą formę drużyny. Victoria z każdym kolejnym spotkaniem staje się coraz poważniejszym rywalem dla ligowej stawki. Zupełnie inne nastroje panują w Boruszowicach. Olimpia poniosła trzecią kolejną porażkę i musi coraz poważniej spoglądać w kierunku strefy spadkowej.

  • Walka Zabrze – Górnik Bobrowniki Śląskie 1:3 (1:1)

Koszmar Walki trwa. Zabrzanie po raz kolejny musieli przełknąć gorycz porażki i nadal pozostają bez choćby jednego punktu na ligowym koncie. Po kolejnym niepowodzeniu Walka nadal zamyka tabelę i jej sytuacja z każdym tygodniem staje się coraz trudniejsza. Do przerwy gospodarze mogli jednak mieć nadzieję na przełamanie. Wynik remisowy pozostawiał sprawę otwartą, a Walka miała podstawy, by wierzyć, że tym razem uda się sięgnąć po pierwsze punkty w sezonie. Po zmianie stron Górnik pokazał jednak większą konkretność. Goście wykorzystali dwie dogodne sytuacje, zdobyli kolejne bramki i nie pozwolili gospodarzom na odwrócenie losów spotkania.

  • Sparta Zabrze – Unia Strzybnica 1:1 (0:0)

Złośliwi mogliby powiedzieć, że to spotkanie mogło rozpocząć się od razu od ostatnich dziesięciu minut. To właśnie wtedy na boisku wydarzyło się najwięcej. Wcześniej Sparta i Unia rozgrywały bardzo wyrównane spotkanie, w którym żadna ze stron nie potrafiła przechylić szali na swoją korzyść. Emocje pojawiły się dopiero w końcówce. Najpierw Unia wykorzystała swoją szansę i objęła prowadzenie, wydawało się więc, że goście wyjadą z Zabrza z kompletem punktów. Sparta nie zamierzała jednak odpuszczać i na minutę przed końcem spotkania doprowadziła do wyrównania, ratując cenny punkt. Ostatecznie podział punktów wydaje się najbardziej sprawiedliwym rozstrzygnięciem. Oba zespoły miały swoje momenty, a żadnemu nie udało się zbudować wyraźnej przewagi nad rywalem.

  • Tempo Paniówki – Carbo Gliwice 4:0 (3:0)

Po pięciu porażkach z rzędu Tempo wreszcie się przełamało i zrobiło to w bardzo efektownym stylu. Sam wynik może sugerować jednostronne spotkanie, ale boiskowa rzeczywistość była zdecydowanie bardziej wyrównana. Carbo miało swoje okazje i momentami prezentowało się bardzo dobrze, jednak zabrakło najważniejszego – skuteczności. Wśród kibiców gliwickiego zespołu nie brakowało głosów, że tym razem przegrała drużyna, która wcale nie była gorsza od rywala. Tempo było natomiast bezlitosne pod bramką przeciwnika. Gospodarze wykorzystali swoje sytuacje i odnieśli pierwsze zwycięstwo po serii pięciu kolejnych porażek. Czy to początek nowego rozdziału dla zespołu z Paniówek? Czas pokaże, ale tak okazałe przełamanie z pewnością może dodać drużynie pewności siebie. Być może od tego spotkania sezon Tempa zacznie wyglądać znacznie lepiej niż dotychczas.

  • Ruch II Radzionków – Polonia II Bytom 4:3 (1:0)

W derbowym starciu rezerw lepsze okazały się „Cidry”. Zespół z Radzionkowa pokonuje drugą drużynę Polonii, fundując kibicom po przerwie prawdziwą wymianę ciosów. Pierwsza połowa przyniosła tylko jedną bramkę, ale po zmianie stron oba zespoły zafundowały sobie i kibicom niezwykle emocjonujące widowisko. Przed spotkaniem to goście byli wskazywani jako faworyt. Rezerwy Polonii pozostawały bowiem niepokonane i miały szansę zbliżyć się do liderującej Concordii na zaledwie jeden punkt. Derby jednak po raz kolejny pokazały, że w takich spotkaniach tabela i wcześniejsze wyniki często schodzą na dalszy plan. Dla bytomian jest to pierwsza porażka w tym sezonie, która kosztowała ich również utratę szansy na zmniejszenie dystansu do lidera. Rezerwy Ruchu z kolei przełamały serię trzech spotkań bez zwycięstwa i zdobył niezwykle cenne trzy punkty. Wygrana pozwoliła radzionkowianom odskoczyć od strefy spadkowej i z pewnością poprawiła nastroje w zespole. „Cidry” pokazały charakter w derbowym pojedynku i sprawiły sporą niespodziankę, odbierając punkty jednej z czołowych drużyn ligi.

PAUZA: Sośnica Gliwice

Wyślij Wiadomość

Adresat: ...