Następny mecz: Concordia Knurów vs Szczakowianka Jaworzno
00d. 00godz. 00min. 00sek.
Watermark
HOME / KLUB / KLUB

KLUB

Historia Concordii Knurów

10 marca 2026 Ariel Wojdowski

Początki sportu w Knurowie sięgają drugiej połowy 1919 roku. Wtedy to młodzież, pod wpływem rosnącego ducha narodowego, opuściła niemiecki Związek Sportowo-Łyżwiarski i powołała do życia własną drużynę – „Naprzód”. Zespół uprawiał grę w piłkę palantową, a jego pierwszymi działaczami byli m.in. J. Magnor, M. Skrzypczyk i J. Jaśniok. Drużyna szybko zaczęła rywalizować z okolicznymi zespołami, budując fundament pod rozwój lokalnego sportu.

Rok 1921 przyniósł jednak przerwę w działalności – wielu zawodników zaangażowało się w wydarzenia historyczne związane z plebiscytem i III Powstaniem Śląskim. Sport zszedł na dalszy plan, ale tylko na chwilę. Już pod koniec tego samego roku, z inicjatywy Powstańców Śląskich, reaktywowano sekcję sportową. To właśnie wtedy zaczęła się odbudowa środowiska sportowego w Knurowie.

Przełomowym momentem okazał się rok 1923. 5 sierpnia odbyło się zebranie założycielskie, podczas którego siedemnastu młodych pasjonatów powołało do życia Klub Sportowy „Knurów”. Był to pierwszy krok w kierunku zorganizowanej piłki nożnej w mieście. Na czele klubu stanął Jan Wojnar, a w zarządzie znaleźli się także Zygfryd Górecki, Teodor Graczyk i Jan Kalisz.

Już rok później klub przeszedł ważną transformację. Dzięki wsparciu środowiska górniczego i objęciu opieki przez struktury „Skarbofermu”, nadano mu nową nazwę – KS „Concordia” Knurów. To właśnie wtedy zaczęła się historia, którą znamy do dziś.

Mimo trudnych realiów gospodarczych lat 20., Concordia szybko stała się jednym z najsilniejszych klubów w regionie rybnickim. Oprócz piłki nożnej rozwijano także inne dyscypliny – piłkę palantową, lekkoatletykę, kolarstwo czy sporty siłowe. Klub tętnił życiem i przyciągał coraz więcej członków.

Szczególne sukcesy przyszły na początku lat 30. W 1931 roku Concordia awansowała do ligi B, a cztery lata później znalazła się w śląskiej elicie rozgrywek. Drużyny regularnie rozgrywały mecze, osiągając bardzo dobre wyniki, a sekcja palantowa dominowała niemal bezkonkurencyjnie.

Równolegle rozwijała się infrastruktura. Początkowo mecze rozgrywano na nieogrodzonym boisku przy IV Kolonii, gdzie kibice gromadzili się na nasypach, by śledzić spotkania. W 1927 roku powstał nowy obiekt przy ulicy Dworcowej – z boiskiem i drewnianą trybuną, który szybko stał się centrum sportowego życia miasta.

Concordia była czymś więcej niż tylko klubem. Organizowała festyny, zawody sportowe, a nawet pokazy jeździeckie. Stadion tętnił życiem, integrując mieszkańców i budując lokalną tożsamość.

W 1939 roku wschodnia część Górnego Śląska została włączona do III Rzeszy. Zmiany objęły także świat sportu – piłka nożna została podporządkowana niemieckiemu systemowi rozgrywek. Najwyższą klasą była Gauliga, funkcjonująca od 1933 roku i podzielona na regionalne grupy. W jednej z nich rywalizowała również drużyna z Knurowa.

W czasie okupacji Concordia została przemianowana na „Bergknappen”. Mimo trudnych realiów wojennych zespół utrzymał wysoki poziom sportowy i odnosił znaczące sukcesy. W 1942 roku drużyna zajęła drugie miejsce w swojej lidze, a rok później zakończyła rozgrywki na trzeciej pozycji. Największym osiągnięciem tego okresu był jednak finał Pucharu Niemiec w 1943 roku, w którym Bergknappen uległ drużynie TUS Lipiny 2:3.

Za sportowymi wynikami kryły się jednak dramatyczne losy ludzi tworzących klub. Zawodnicy i działacze, którzy odmówili podpisania tzw. Volkslisty, byli represjonowani – trafiali do obozów koncentracyjnych, w tym do Auschwitz-Birkenau, jak Alfons Kapłanek czy Stanisław Ruda. Wielu zostało przymusowo wcielonych do armii niemieckiej, inni zdołali uciec i dołączyć do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

Część piłkarzy kontynuowała swoją pasję nawet na emigracji. Ernest Stronczyk, po wojennych losach na Zachodzie, powrócił do Polski w 1947 roku, by ponownie związać się z Concordią. Z kolei Konrad Hajduk, Emil Hajduk i Henryk Grychtoł występowali we Włoszech w drużynie „Reprezentativo Polaco”, reprezentującej polskie oddziały wojskowe.

Okres II wojny światowej pozostaje jednym z najmniej udokumentowanych rozdziałów w historii klubu. W obliczu zagrożenia wielu działaczy celowo niszczyło ślady działalności sportowej, obawiając się represji. Po 1945 roku, w realiach powojennej Polski, temat ten przez długi czas pozostawał przemilczany.

Po zakończeniu II wojny światowej Concordia Knurów została reaktywowana stosunkowo późno, bo dopiero w 1946 roku. Klub nie brał udziału w eliminacjach i rozpoczął rywalizację od Klasy B, jednak już od pierwszych miesięcy było widać ogromny potencjał zespołu. Przed startem rozgrywek knurowianie rozegrali serię spotkań towarzyskich, w których odnosili efektowne zwycięstwa, m.in. 9:0 z Pogonią Zabrze czy 10:2 z Piastem Pawłów. Był to wyraźny sygnał, że drużyna szybko odbudowuje swoją siłę.

Sezon ligowy potwierdził te aspiracje. Concordia nie tylko zdominowała rozgrywki Klasy B, ale również w decydującym meczu o awans pokonała Naprzód Rydułtowy 4:3, zapewniając sobie promocję do Klasy A. Rok 1946 zakończył się imponującym bilansem – 47 rozegranych spotkań, z czego aż 30 zwycięstw.

Kolejny sezon przyniósł dalszy rozwój sportowy. W 1947 roku Concordia zdobyła mistrzostwo Klasy A, jednak system rozgrywek nie pozwalał na bezpośredni awans. W eliminacjach do wyższej ligi knurowianie musieli uznać wyższość Ruchu Chorzów, co pokazało, jak wymagająca była droga na szczyt.

Lata 1948–1949 to dalsza stabilizacja wysokiej formy i awans do Ligi Śląskiej, gdzie Concordia należała do czołówki. W tym okresie, w lutym 1949 roku, klub zmienił nazwę na „Górnik” Knurów, co miało podkreślać silne związki ze środowiskiem górniczym. Pod nowym szyldem drużyna nadal walczyła o najwyższe cele, regularnie plasując się w czołówce rozgrywek.

Przełom przyszedł w 1950 roku. Górnik Knurów najpierw wywalczył mistrzostwo swojej ligi, a następnie zwyciężył w rozgrywkach o mistrzostwo Śląska, pokonując w finale Górnika Radzionków 3:1. Tym samym uzyskał prawo gry w eliminacjach do II ligi. W decydujących spotkaniach knurowianie pokonali m.in. Gwardię Częstochowa 5:0, a po dramatycznej rywalizacji z Górnikiem Zabrze przypieczętowali historyczny awans do II ligi. Był to jeden z największych sukcesów w historii klubu.

Debiut na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej przyniósł solidny wynik – Concordia (wciąż jako Górnik) zakończyła sezon na wysokim, trzecim miejscu. W kolejnych latach rywalizacja była jednak coraz trudniejsza, a reorganizacja rozgrywek sprawiła, że w 1952 roku knurowski zespół spadł z II ligi.

Po spadku rozpoczął się okres odbudowy. W sezonie 1953 drużyna nie spełniła oczekiwań, jednak już rok później wróciła do walki o czołowe lokaty. W 1955 roku przywrócono historyczną nazwę „Concordia”, co było symbolicznym powrotem do korzeni klubu. Zespół ponownie należał do ligowej czołówki, choć nie brakowało trudnych momentów – także poza boiskiem.

Sezon 1956 przyniósł kolejną szansę na awans. Concordia wygrała swoją grupę III ligi śląskiej i stanęła do finałowego dwumeczu z Piastem Gliwice. Po emocjonującej rywalizacji i remisie w pierwszym spotkaniu o losach awansu zdecydował mecz w Knurowie, który zakończył się porażką gospodarzy. Tym samym klub musiał odłożyć marzenia o powrocie do II ligi.

Zakończenie sezonu 1956 było dla Concordii Knurów ogromnym ciosem. Przegrany decydujący mecz o awans z Piastem Gliwice oraz skandaliczne wydarzenia na stadionie sprawiły, że klub znalazł się w głębokim kryzysie. Zamieszki, kary oraz zakaz gry na własnym obiekcie doprowadziły do zniechęcenia zawodników i załamania działaczy. W pewnym momencie realne było nawet rozbicie drużyny i masowe odejścia piłkarzy.

Sytuacja zmieniła się niespodziewanie dzięki decyzji o reorganizacji rozgrywek. Concordia otrzymała szansę gry w II lidze, co diametralnie odmieniło nastroje w klubie. Rozpoczęto intensywne przygotowania – uporządkowano sprawy organizacyjne, zmodernizowano stadion i zatrzymano zawodników, którzy wcześniej rozważali odejście. Drużynę objął trener Konrad Hajduk, który miał za zadanie utrzymać zespół na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej.

Sezon 1957 był pełen wyzwań, ale zakończył się sukcesem. Concordia utrzymała się w II lidze, a decydujące zwycięstwo w ostatnim meczu wywołało ogromną radość wśród kibiców. Rok później klub próbował zrobić kolejny krok naprzód, zatrudniając jako trenera jedną z największych legend śląskiej piłki – Gerarda Cieślika. Pod jego wodzą drużyna prezentowała się solidnie i ponownie zapewniła sobie ligowy byt.

Kolejne sezony przyniosły jednak coraz większe trudności. Zmiany kadrowe, problemy organizacyjne oraz rosnący poziom rywalizacji sprawiły, że Concordia zaczęła osuwać się w tabeli. W 1960 roku, po słabej rundzie i licznych porażkach, klub spadł z II ligi, kończąc ważny rozdział swojej historii.

Po degradacji Concordia nie potrafiła szybko wrócić na wyższy poziom. Lata 60. były okresem niestabilności i nierównych wyników. Drużyna zyskała opinię zespołu „chimerycznego”, a pogłębiający się kryzys doprowadził w końcu do spadku do A-Klasy. Był to jeden z najtrudniejszych momentów w historii klubu.

Przełom nastąpił pod koniec dekady. Dzięki zaangażowaniu nowych działaczy oraz wsparciu środowiska górniczego rozpoczęto odbudowę Concordii. Postawiono na rozwój organizacyjny i odbudowę drużyny, co szybko przyniosło efekty. W sezonie 1968/1969 zespół zdominował rozgrywki i pewnie wywalczył awans do ligi okręgowej, przywracając nadzieję kibicom.

Na początku lat 70. Concordia znów należała do czołówki na swoim poziomie. W sezonie 1972/1973 zdobyła mistrzostwo ligi okręgowej, jednak reorganizacja rozgrywek odebrała jej szansę na awans. Mimo to klub rozwijał się dalej, przyciągając coraz większe zainteresowanie.

Wyjątkowym wydarzeniem był rok 1973, kiedy to na stadionie w Knurowie gościła reprezentacja Polski prowadzona przez Kazimierza Górskiego. Mecz towarzyski z kadrą narodową, w której wystąpili m.in. Jan Tomaszewski, Kazimierz Deyna czy Robert Gadocha, był ogromnym wyróżnieniem dla klubu i całego miasta.

W kolejnych latach Concordia konsekwentnie stawiała na rozwój młodzieży i budowę stabilnych fundamentów. Działacze skupili się na szkoleniu oraz organizacji, zdając sobie sprawę, że powrót na wyższy poziom wymaga czasu, cierpliwości i konsekwencji. Był to okres, który – choć trudny – pozwolił klubowi przetrwać i przygotować się na kolejne rozdziały swojej historii.

Druga połowa lat 70. była dla Górnika Knurów okresem systematycznego budowania silnej drużyny. Po występach w Klasie Wojewódzkiej klub szybko wrócił na trzeci poziom rozgrywkowy, gdzie przez kilka sezonów należał do ścisłej czołówki. Mimo regularnie zajmowanych wysokich miejsc, długo brakowało jednego kroku do awansu. Najbliżej sukcesu knurowianie byli w sezonie 1978/1979, kiedy przegrali walkę o promocję z GKS-em Jastrzębie zaledwie jednym punktem.

Przełom nastąpił rok później. W sezonie 1979/1980 Górnik Knurów zdominował ligę, wypracowując aż dwanaście punktów przewagi nad wiceliderem i po dwóch dekadach wrócił do II ligi. Jedną z kluczowych postaci zespołu był wówczas doświadczony Zygfryd Szołtysik, który mimo upływu lat wciąż imponował umiejętnościami i był ogromnym wsparciem dla młodszych zawodników.

Powrót na zaplecze ekstraklasy okazał się udany. W sezonie 1980/1981 knurowianie zajęli bezpieczne miejsce w środku tabeli, a w kolejnych latach regularnie utrzymywali się w górnej części stawki. Drużyna nabierała doświadczenia, a wokół takich zawodników jak Waldemar Waleszczyk, Waldemar Podolski czy Paweł Janduda budowała swoją tożsamość sportową. Klub coraz śmielej zaznaczał swoją obecność także na arenie ogólnopolskiej.

Jednym z największych sukcesów tego okresu była znakomita postawa w Pucharze Polski w sezonie 1983/1984. Górnik Knurów dotarł aż do ćwierćfinału, eliminując po drodze uznane marki, takie jak Śląsk Wrocław czy GKS Katowice. Dopiero Wisła Kraków, naszpikowana reprezentantami kraju, zatrzymała knurowski zespół, ale występ w tych rozgrywkach pokazał, że klub stać na rywalizację z najlepszymi.

Kulminacją ambicji był sezon 1986/1987, kiedy Górnik Knurów zakończył rozgrywki ligowe na trzecim miejscu i wywalczył prawo gry w barażach o awans do I ligi. W pierwszym meczu zespół z Knurowa pokonał Stal Stalowa Wola 2:1 i był o krok od historycznego sukcesu. Rewanż nie ułożył się jednak po myśli knurowian, którzy przegrali 0:2 i musieli odłożyć marzenia o najwyższej klasie rozgrywkowej.

Kolejny sezon przyniósł ponowną walkę o awans. Górnik Knurów długo utrzymywał się w ścisłej czołówce i znów stanął przed szansą gry w elicie, tym razem w barażach z Wisłą Kraków. Dwumecz z „Białą Gwiazdą” przeszedł do historii jako jeden z najbardziej dramatycznych momentów w dziejach klubu. Po zwycięstwie 1:0 w Knurowie i remisie 2:2 w rewanżu, które dawało awans, wszystko wymknęło się z rąk w końcówce spotkania. Dwa szybkie gole Wisły przekreśliły marzenia o I lidze.

Niepowodzenie to miało poważne konsekwencje. Doszło do zmian kadrowych i trenerskich, a drużyna przystępowała do kolejnego sezonu w przebudowanym składzie. Mimo niezłej postawy jesienią, wiosną zespół stracił stabilność i ostatecznie zakończył rozgrywki w strefie barażowej o utrzymanie. W decydującym dwumeczu z Miedzią Legnica knurowianie okazali się słabsi i po dramatycznej rywalizacji spadli z II ligi.

Degradacja była ogromnym ciosem dla całego środowiska. Klub, który jeszcze chwilę wcześniej walczył o awans do ekstraklasy, musiał odnaleźć się w realiach III ligi. Sezon 1989/1990 pokazał, że odbudowa nie będzie łatwa – drużyna prezentowała nierówną formę i plasowała się w środku tabeli.

Wejście w lata 90. przyniosło ogromne zmiany nie tylko w Polsce, ale także w świecie sportu. Transformacja ustrojowa, inflacja i wycofanie państwowego wsparcia sprawiły, że wiele klubów znalazło się w trudnej sytuacji finansowej. Górnik Knurów miał jeszcze oparcie w kopalni, jednak było jasne, że nadchodzą nowe, znacznie trudniejsze czasy.

Sezon 1989/1990 pokazał, że drużyna wciąż ma potencjał, ale brakuje jej stabilności. Po niezłych fragmentach gry i pojedynczych efektownych zwycięstwach, knurowianie zakończyli rozgrywki w środku tabeli, tracąc szansę na szybki powrót do II ligi. W kolejnych miesiącach doszło do istotnych zmian kadrowych – z zespołu odeszli m.in. Henryk Bałuszyński i Remigiusz Golda, a klub coraz mocniej odczuwał skutki zmian gospodarczych.

Rok 1990 był przełomowy także organizacyjnie. Klub przeszedł na funkcjonowanie w realiach amatorskich, a zawodnicy często łączyli grę z pracą zawodową, głównie w kopalni. Jednocześnie rozpoczęto poszukiwania sponsorów i próbę dostosowania się do nowych realiów rynkowych. Symbolicznym momentem było przywrócenie historycznej nazwy – od 1 stycznia 1991 roku klub ponownie funkcjonował jako GKS „Concordia” Knurów.

Początek lat 90. to jednak przede wszystkim walka o stabilizację sportową. Po słabej jesieni sezonu 1990/1991 drużyna znajdowała się w dolnych rejonach tabeli, ale świetna runda wiosenna pozwoliła się odbudować i zapewnić utrzymanie. W tym okresie zaczęły pojawiać się nowe talenty, jak młody Marcin Brosz, a zespół stopniowo odzyskiwał swoją tożsamość.

W kolejnych sezonach Concordia należała do czołówki III ligi, ale nie potrafiła zrobić decydującego kroku w stronę awansu. Mimo dobrych momentów i pojedynczych wzmocnień, drużyna była nierówna. W sezonie 1993/1994 zajęła miejsce na podium, a dodatkowym sukcesem było zdobycie Pucharu Polski na szczeblu okręgu, co potwierdzało potencjał zespołu.

Największa szansa na powrót na zaplecze ekstraklasy pojawiła się w sezonie 1994/1995. Concordia przez długi czas przewodziła tabeli i była uznawana za jednego z głównych kandydatów do awansu. Decydujące znaczenie miał jednak bezpośredni mecz z Vartą Namysłów, przegrany przed własną publicznością. Ta porażka przekreśliła marzenia o promocji i była momentem, od którego klub zaczął stopniowo tracić swoją pozycję.

Kolejne lata przyniosły osłabienia kadrowe i zmiany trenerskie. Drużyna wciąż utrzymywała się w III lidze, ale coraz częściej plasowała się w środku tabeli, bez realnych szans na awans. Dodatkowym utrudnieniem były reorganizacje rozgrywek, które zwiększały presję i liczbę spadków.

Końcówka dekady okazała się najtrudniejsza. Problemy finansowe, odejścia kluczowych zawodników oraz oparcie zespołu głównie na młodzieży sprawiły, że Concordia zaczęła walczyć już nie o awans, lecz o utrzymanie. Mimo prób wzmocnienia kadry i zmian organizacyjnych, sezon 1998/1999 zakończył się spadkiem do IV ligi.

Początek XXI wieku był dla Concordii Knurów czasem ciągłych zmian i walki o przetrwanie. Mimo bardzo trudnej sytuacji finansowej drużyna potrafiła sportowo się obronić i już na starcie nowego tysiąclecia wróciła do III ligi. Sukces ten nie przełożył się jednak na stabilizację – problemy organizacyjne narastały, zmieniały się władze klubu, a kadra była regularnie osłabiana odejściami zawodników.

Sezon 2000/2001 przyniósł jeszcze dobry wynik sportowy i miejsce w czołówce, jednak był to raczej wyjątek niż początek trwałego rozwoju. W kolejnych latach brak środków finansowych i ograniczone możliwości transferowe doprowadziły do spadku poziomu drużyny. Władze klubu zdecydowały się postawić na młodzież, co miało zaprocentować w przyszłości, ale krótkoterminowo oznaczało spadek z III ligi i trudną walkę na niższych szczeblach.

W 2003 roku podjęto kluczową decyzję organizacyjną – dotychczasowy klub został zlikwidowany, a w jego miejsce powołano nowy podmiot. Pozwoliło to uwolnić się od zadłużenia i rozpocząć odbudowę od podstaw. Mimo tego w kolejnych latach Concordia balansowała pomiędzy IV ligą a Klasą Okręgową, nie mogąc na dłużej ustabilizować swojej pozycji.

Jednym z najjaśniejszych momentów tego okresu był rok 2005. Wychowanek klubu, Jerzy Dudek, sięgnął z Liverpoolem po zwycięstwo w Lidze Mistrzów, stając się bohaterem finału w Stambule. To wydarzenie odbiło się szerokim echem także w Knurowie, gdzie zorganizowano wyjątkowe piłkarskie święto z udziałem wielu znanych zawodników z kraju i zagranicy.

W drugiej połowie dekady Concordia stopniowo odbudowywała swoją pozycję. Awans do IV ligi w sezonie 2007/2008 był ważnym krokiem naprzód, choć kolejne lata pokazały, że klub nadal zmaga się z brakiem stabilizacji. Sezon 2009/2010 zakończył się spadkiem, a następne lata upłynęły pod znakiem walki o powrót na wyższy poziom.

W sezonie 2012/2013 Concordia ponownie wywalczyła awans do IV ligi, a kolejne rozgrywki zakończyła solidnym wynikiem w środku tabeli. Wydawało się, że klub powoli wychodzi na prostą, jednak wydarzenia z 2015 roku brutalnie przerwały ten proces. Podczas jednego z meczów doszło do tragicznych zamieszek, które odbiły się szerokim echem w całym kraju. Skutki były bardzo poważne – klub stracił sponsorów, pogłębiły się problemy finansowe, a drużyna została osłabiona kadrowo.

Następne lata to narastający kryzys organizacyjny i sportowy. Problemy z licencją, infrastruktura niespełniająca wymogów oraz częste zmiany trenerów doprowadziły do sytuacji, w której klub balansował na granicy przetrwania. Ostatecznie w 2017 roku podjęto decyzję o wycofaniu drużyny seniorów z rozgrywek IV ligi.

Choć wielu obawiało się końca piłkarskiej Concordii, stało się inaczej. Dzięki zaangażowaniu lokalnego środowiska powołano nowe stowarzyszenie, które kontynuowało tradycję klubu. W 2018 roku rozpoczęła działalność nowa Concordia, oparta głównie na wychowankach i młodych zawodnikach. Start od A-Klasy był początkiem mozolnej odbudowy.

Już w pierwszym sezonie udało się wywalczyć awans, a kolejne lata – mimo przerwanego sezonu z powodu pandemii – pozwoliły na stopniowy rozwój drużyny. Po chwilowych trudnościach i spadku, Concordia szybko wróciła na właściwe tory.

Sezon 2021/2022 był potwierdzeniem, że klub odzyskuje stabilność sportową. Drużyna zdominowała rozgrywki, imponując zarówno skutecznością ofensywną, jak i solidną defensywą. Awans był efektem konsekwentnej pracy i zaangażowania całego środowiska.

Rok 2023 był dla Concordii Knurów momentem szczególnym – klub świętował jubileusz 100-lecia istnienia. To symboliczne wydarzenie zbiegło się z kolejnymi zmianami sportowymi, które miały wyznaczyć kierunek na przyszłość. Po okresie pracy Zbigniewa Matuszka stery pierwszej drużyny przejął Szymon Pietkiewicz, jednak jego kadencja nie trwała długo i zakończyła się po kilku miesiącach.

Przełom nastąpił wraz z zatrudnieniem Jarosława Kupisa. Nowy szkoleniowiec rozpoczął proces systematycznej odbudowy zespołu, stawiając na stabilizację, organizację gry i konsekwentny rozwój kadry. Efekty tej pracy nie przyszły od razu, ale były wyraźnie widoczne – Concordia najpierw ugruntowała swoją pozycję w Klasie Okręgowej, stając się zespołem solidnym i trudnym do pokonania.

Kulminacją tego procesu był sezon 2024/2025. Drużyna prowadzona przez trenera Kupisa potwierdziła swoje ambicje i sportową dojrzałość, wywalczając awans do II ligi śląskiej. Był to ważny krok naprzód i dowód na to, że klub po latach odbudowy ponownie zaczyna piąć się w górę ligowej hierarchii.

Historia Concordii Knurów to opowieść pełna wzlotów i upadków – od wielkich sukcesów i walki o najwyższe cele, po trudne momenty, które wystawiały klub na najcięższe próby. Każdy z tych etapów, niezależnie od wyniku, budował tożsamość Concordii i jej wyjątkowy charakter.

Dziś klub patrzy w przyszłość z optymizmem. Odbudowany na solidnych fundamentach, konsekwentnie stawia na rozwój młodzieży, wychowanków i ludzi związanych z Knurowem. To właśnie oni są największą siłą i nadzieją na kolejne sukcesy.

Concordia to coś więcej niż wyniki – to historia, społeczność i pasja, która trwa nieprzerwanie od ponad 100 lat.

Wyślij Wiadomość

Adresat: ...