Remis w Brzezinach Śląskich można oceniać na wiele sposobów. Z naszej perspektywy pozostał spory niedosyt, bo po meczu trudno nie mieć poczucia, że przy liczbie stworzonych sytuacji mogliśmy wrócić do Knurowa z kompletem punktów. Szczególnie druga połowa dostarczyła nam wielu okazji, których nie potrafiliśmy zamienić na kolejne gole. Jednocześnie gospodarze przypominają, że mieli swoje momenty i również mogli ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść.
Dwa zespoły, jeden wynik, ale zupełnie inne spojrzenie na to, co wydarzyło się na boisku. Trener Concordii mówi o stracie dwóch punktów i niewykorzystanych sytuacjach, natomiast szkoleniowiec Orła Białego zwraca uwagę na dobrą postawę swojego zespołu i uważa remis za sprawiedliwe rozstrzygnięcie. Obaj dostrzegają momenty, w których ich drużyny mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Dwa punkty stracone czy jeden zdobyty? Posłuchajcie, jak spotkanie ocenili trenerzy obu zespołów.
Robert Gąsior, trener Concordii Knurów:
– No niestety, moim zdaniem ten punkt to strata dwóch. Być może jednak w ostatecznym rozrachunku okaże się, że będzie to punkt, który da nam coś ważnego, bo jestem przekonany, że niejedna drużyna jeszcze straci punkty. Pierwsza połowa była z naszej strony trochę przespana. W drugiej natomiast mieliśmy tyle sytuacji stuprocentowych, że spokojnie wystarczyłoby ich na kilka meczów. Wykorzystaliśmy tylko jedną i to jest coś, nad czym musimy pracować. Cieszmy się z tego punktu, ale przede wszystkim musimy nauczyć się wykorzystywać takie sytuacje, bo przed nami nikt się nie położy. Wręcz przeciwnie, każdy będzie przeciwko nam podwójnie zmotywowany i będzie walczył do samego końca.
Jakub Zarzycki, trener Orła Białego Brzeziny Śląskie:
– Concordia to bardzo ciężki przeciwnik. Widać, że jest to zespół aspirujący do awansu i na pewno będzie walczył o czołowe miejsca w tabeli. W pierwszej połowie Concordia może miała więcej z gry, ale wydaje mi się, że to my stworzyliśmy więcej konkretnych sytuacji. Po przerwie natomiast było już widać zdecydowanie lepszą kulturę gry Concordii. Goście przyspieszyli grę i momentami trudno było nam wyjść spod ich wysokiego pressingu. Były fragmenty, w których zostaliśmy zepchnięci dosyć nisko i mieliśmy problem z odpowiednim wyprowadzeniem piłki. Uważam jednak, że wynik 1:1 jest sprawiedliwy i obie drużyny mogą być z niego zadowolone. My również mieliśmy swoje sytuacje, szczególnie przy prowadzeniu 1:0, kiedy mogliśmy podwyższyć wynik. Z drugiej strony po stałych fragmentach gry pod naszą bramką również sporo się działo i Concordia mogła wcześniej doprowadzić do wyrównania. Gdyby goście strzelili wcześniej, z pewnością mielibyśmy jeszcze większe problemy.
