Następny mecz: Orzeł Biały Brzeziny Śląskie – Concordia Knurów
00d. 00godz. 00min. 00sek.
Watermark

MECZE

Nie zabrakło niespodzianek

6 września 2026 Ariel Wojdowski

Szósta kolejka przyniosła kilka wyraźnych sygnałów, że ligowa tabela zaczyna nabierać coraz ciekawszych kształtów. Jedni konsekwentnie budują swoją pozycję w czołówce, inni próbują odbudować się po słabszym początku, a jeszcze inni po raz kolejny przekonali się, jak cienka granica dzieli zwycięstwo od straty punktów. Nie zabrakło również spotkań, w których losy rywalizacji rozstrzygały się dopiero po przerwie albo w samej końcówce.

Na uwagę zasługują kolejne zwycięstwo rozpędzających się rezerw Polonii Bytom, ważne punkty zdobyte przez ŁTS Łabędy czy przełamanie Silesii Miechowice. Swoje ambicje ponownie potwierdził także Orzeł Biały Brzeziny Śląskie, a Górnik Bobrowniki Śląskie pokazał, że warto walczyć do ostatniego gwizdka. Nie wszyscy jednak mieli powody do zadowolenia – dla części zespołów szósta kolejka okazała się kolejnym ostrzeżeniem.

WYNIKI 6. KOLEJKI:

  • ŁTS Łabędy – Walka Zabrze 6:2 (3:0)

ŁTS nie miał większych problemów z odniesieniem zwycięstwa nad Walką Zabrze. Gospodarze już do przerwy prowadząc trzema bramkami. Dla zabrzan była to kolejna trudna przeprawa w sezonie, w którym zespół nadal zmaga się przede wszystkim z problemami kadrowymi. ŁTS po nieco słabszym początku rozgrywek wyraźnie wraca na właściwe tory. Kolejne punkty pozwalają zespołowi systematycznie poprawiać swoją pozycję w ligowej tabeli. Jednym z bohaterów spotkania został Adam Piasny, który skompletował hat-tricka. Mimo kolejnej porażki kibice Walki zachowują wiarę w poprawę sytuacji. Na ten moment tabela pozostaje jednak bezlitosna. Walką zajmuje ostatnie miejsce i potrzebuje punktów, aby rozpocząć marsz w górę klasyfikacji. Zespół ma jeszcze czas, by odwrócić swoją sytuację, ale kolejne spotkania będą miały coraz większe znaczenie.

  • Carbo Gliwice – Sparta Zabrze 0:4 (0:1)

Carbo nie zdołało pójść za ciosem po wcześniejszym, pozytywnym występie. Kibice mieli prawo liczyć, że poprzedni mecz będzie początkiem lepszego okresu, jednak spotkanie ze Spartą Zabrze szybko zweryfikowało te nadzieje. Sparta kontrolowała przebieg spotkania pozbawiając gospodarzy większych nadziei na korzystny rezultat. Zabrzanie po końcowym gwizdku nie mieli powodów do narzekania. „Nie pozostawiliśmy dzisiaj złudzeń rywalowi. Zwycięstwo bezapelacyjne” – podsumowali spotkanie, podkreślając pewny charakter swojej wygranej. Dla Carbo wynik oznacza powrót do strefy spadkowej. Gliwiczanie po raz kolejny przekonali się, jak niewielki margines błędu dzieli zespoły walczące o utrzymanie. Pozostaje jednak grać dalej i szukać punktów w kolejnych spotkaniach. Tym bardziej że wcześniejszy mecz pokazał, iż Carbo stać na znacznie więcej.

  • Unia Strzybnica – Orzeł Biały Brzeziny Śląskie 0:2 (0:1)

Beniaminek z dzielnicy Piekar Śląskich ponownie zaskakuje. Orzeł Biały po porażce z Carbo Gliwice szybko odpowiedział zwycięstwem i tym razem pokonał na wyjeździe Unię Strzybnica. Dla gospodarzy miał to być kolejny krok w kierunku górnej części tabeli. Po derbowym zwycięstwie nad Silesią wydawało się, że zespół złapał odpowiedni rytm i najgorsze ma już za sobą. Tymczasem porażka z beniaminkiem to kolejny hamulec i strata cennych punktów. Orzeł pokazuje natomiast, że porażka z Carbo mogła być tylko wypadkiem przy pracy. Beniaminek znów zdobył komplet punktów i coraz śmielej poczyna sobie w ligowej stawce.

  • Tarnowiczanka Stare Tarnowice – Silesia Miechowice 2:4 (1:1)

Mecz pełen walki i zaangażowania, ale ostatecznie to Silesia wywozi z Tarnowic komplet punktów. Do przerwy oba zespoły strzeliły po jednej bramce, a po zmianie stron gospodarze wyszli na prowadzenie. Wydawało się więc, że Tarnowiczanka może dopisać do swojego dorobku kolejne zwycięstwo. Silesia miała jednak zupełnie inny plan. Po dwóch porażkach z rzędu zespół z Miechowic potrzebował przełamania i po stracie drugiego gola odpowiedział z dużą skutecznością. Goście wzięli sprawy w swoje ręce, zdobyli trzy kolejne bramki i odwrócili losy spotkania. Przed spotkaniem wielu ekspertów wskazywało beniaminka jako faworyta starcia z ekipą z Miechowic. Tarnowiczanka zdążyła już przyzwyczaić do dobrych wyników, dlatego porażka może być dla niej zimnym prysznicem. Być może to właśnie potrzebny kubeł zimnej wody po udanym początku, a może po prostu słabszy dzień? Kolejne spotkania pokażą, czy był to tylko pojedynczy wypadek, czy pierwsze oznaki zadyszki beniaminka.

  • Polonia II Bytom – Sośnica Gliwice 4:1 (1:1)

Rezerwy bytomskiej Polonii odniosły czwarte zwycięstwo z rzędu i coraz mocniej naciskają na Concordię, depcząc jej po piętach w ligowej tabeli. Sośnica przed meczem nie była stawiana w roli faworyta, a wielu mogło spodziewać się jednostronnego spotkania. Pierwsza połowa pokazała jednak zupełnie coś innego. Gliwiczanie skutecznie przeciwstawili się gospodarzom i po 45 minutach na tablicy widniał remis. Po przerwie gospodarze wyraźnie podkręcili tempo. Bytomianie wrzucili wyższy bieg, zaczęli stwarzać sobie kolejne sytuacje i tym razem ich przewaga znalazła odzwierciedlenie w wyniku.

  • Górnik Bobrowniki Śląskie – Ruch II Radzionków 2:1 (0:0)

Przed spotkaniem trudno było wskazać zdecydowanego faworyta i podobnie wyglądało to na boisku. Oba zespoły stworzyły wyrównane widowisko, a po pierwszej połowie żadna ze stron nie potrafiła przechylić szali na swoją korzyść. Tuż po przerwie to goście zadali pierwszy cios i wyszli na prowadzenie. Górnik odwrócił jednak losy spotkania i tym razem to do niego uśmiechnęło się szczęście.

Spotkanie Burza Borowa Wieś – Victoria Pilchowice zostało przełożone na 7 października z powodu braków kadrowych w obu zespołach.

PAUZA: Tempo Paniówki

Wyślij Wiadomość

Adresat: ...