Następny mecz: Concordia Knurów – Silesia Miechowice
00d. 00godz. 00min. 00sek.
Watermark

MECZE

Gąsior: „Zagraliśmy dobry mecz”

23 sierpnia 2026 Ariel Wojdowski

Concordia po raz trzeci z rzędu sięga po komplet punktów i tym samym obejmuje fotel lidera. W Zabrzu pokonaliśmy Walkę, a po końcowym gwizdku o spotkanie, postawie swoich zespołów i jego najważniejszych momentach zapytaliśmy obu szkoleniowców.

Robert Gąsior, trener Concordii Knurów:

Zagraliśmy dobry mecz. Zespół naprawdę fajnie zareagował i przez większość spotkania realizował założenia, które sobie nakreśliliśmy. Oczywiście są elementy, nad którymi musimy jeszcze popracować. Szkoda przede wszystkim bramki straconej po naszym rzucie wolnym. W tej sytuacji było złe przesunięcie i jest to zdecydowanie materiał do analizy. Musimy dokładnie sprawdzić, co zrobiliśmy nie tak, wyciągnąć wnioski i przede wszystkim poprawić ten element, żeby takie sytuacje nie powtarzały się w kolejnych meczach. Poza tym jestem z postawy zespołu zadowolony. Chłopaki pokazali charakter, odpowiednio zareagowali i do końca walczyli o korzystny rezultat. Przy tak wymagającym rywalu nie było łatwo, dlatego tym bardziej doceniam ich zaangażowanie. Szkoda tylko, że w trakcie meczu przydarzyły nam się dwie kontuzje. Mam nadzieję, że nie są one poważne i zawodnicy zdążą się wyleczyć do środy, bo czeka nas kolejny bardzo ciężki pojedynek. Teraz najważniejsze jest, żeby jak najlepiej się zregenerować, przeanalizować to spotkanie i przygotować się do następnego wyzwania.

Mateusz Słodki, trener Walki Zabrze:

Uważam, że Concordia jest głównym faworytem do awansu. Tak powiedziałem chłopakom jeszcze przed sezonem. Patrząc na transfery, których dokonał klub, a także na to, jak jest zorganizowany, stawiałem Concordię na pierwszym miejscu. Wiedzieliśmy więc, że czeka nas bardzo trudne spotkanie. Jako beniaminek nie chcieliśmy jednak w stu procentach oddawać pola rywalowi. Chcieliśmy wyjść wyżej, zapresować i uważam, że ten pomysł się sprawdził. Sama taktyka, game plan, organizacja gry, struktura, w której funkcjonowaliśmy na boisku – to wszystko było okej. Zawodnicy realizowali założenia, które sobie nakreśliliśmy. Uważam, że porażka w dużej mierze wynikała z indywidualnej jakości poszczególnych zawodników. Dodatkowo borykamy się z dużymi problemami kadrowymi. Po awansie do okręgówki na ten moment nie mamy siedmiu podstawowych zawodników, którzy wywalczyli ten awans w poprzednim sezonie. Dlatego po meczu powiedziałem chłopakom w szatni, że oczywiście przegraliśmy różnicą trzech bramek i wynik jest dla nas niezadowalający, ale nie mogę powiedzieć, że wykonaliśmy złą robotę. Nikomu nie mogę odmówić serducha i zaangażowania. Uważam, że pod tym względem było naprawdę dobrze. Wynik na pewno nas nie satysfakcjonuje, ale schodzimy z boiska z podniesioną głową.

Wyślij Wiadomość

Adresat: ...