Następny mecz: Górnik Bobrowniki Śląskie – Concordia Knurów
00d. 00godz. 00min. 00sek.
Watermark

MECZE

Gąsior: „Nie pozostawialiśmy rywalom złudzeń”

7 listopada 2026 Ariel Wojdowski

Dwa spojrzenia, jeden mecz i trzy punkty pozostające w Knurowie. Zwycięstwo Concordii nad ŁTS-em Łabędy było zasłużonym rozstrzygnięciem, choć obie drużyny miały nieco inne powody do zadowolenia i odmienne wnioski po końcowym gwizdku.

Robert Gąsior zwrócił uwagę przede wszystkim na znakomitą pierwszą połowę, ofensywną jakość zespołu oraz siłę szerokiej kadry, w której każdy zawodnik może powalczyć o miejsce w podstawowym składzie. Z kolei Grzegorz Kowalski docenił postawę gospodarzy, nie ukrywając, że jego drużyna zbyt wiele straciła przed przerwą.

Jak szkoleniowcy ocenili przebieg spotkania, grę swoich zespołów i to, co wydarzyło się na murawie? Oddajemy im głos!

Robert Gąsior, trener Concordii Knurów:

– Pierwsza część meczu w naszym wykonaniu była rewelacyjna. Nie pozostawialiśmy rywalom złudzeń, kontrolowaliśmy przebieg spotkania, prowadziliśmy grę i stwarzaliśmy sytuacje bramkowe. Cieszą zdobyte gole i jakość naszej gry, choć przy lepszej skuteczności wynik mógł być jeszcze wyższy. Oczywiście przytrafiło nam się kilka drobnych błędów, ale takie rzeczy się zdarzają. Po przerwie mieliśmy momenty słabszej gry i pewne przestoje, jednak ponownie bardzo dobrą pracę wykonali zawodnicy wchodzący z ławki rezerwowych. To właśnie jest największa siła tej drużyny. Niezależnie od tego, kto pojawia się na boisku, daje z siebie wszystko i wykonuje swoją pracę. Mamy grupę około 25 zawodników i szczerze mówiąc, każdy z nich może walczyć o miejsce w wyjściowym składzie. Rywalizacja jest duża, również na treningach, na których regularnie pojawia się ponad dwadzieścia osób. To pokazuje zaangażowanie całego zespołu. Jestem bardzo zadowolony z tej sytuacji, podobnie jak drugi trener i trener bramkarzy.

Grzegorz Kowalski, trener ŁTS-u Łabęd:

– Pierwsza połowa spotkania zdecydowanie należała do gospodarzy, którzy od początku narzucili swoje warunki gry i szybko zdobyli bramkę. Drugi gol, stracony przez nas w doliczonym czasie pierwszej połowy, dodatkowo skomplikował naszą sytuację. Po przerwie nasza gra wyglądała już znacznie lepiej. Do momentu straty trzeciej bramki prezentowaliśmy się w miarę poprawnie, starając się nawiązać walkę z dobrze dysponowanym rywalem. Niestety, nie udało nam się odwrócić losów spotkania. Zwycięstwo Concordii Knurów było w pełni zasłużone. Dla nas to bolesna lekcja, ale nie zamierzamy spuszczać głów. Wiemy, że stać nas na zdecydowanie więcej. Teraz czas na ciężką pracę, wyciągnięcie wniosków i odpowiedź na boisku.

Wyślij Wiadomość

Adresat: ...