To był mecz, który spokojnie mogliśmy wygrać, ale ostatecznie przegraliśmy go sami ze sobą. Od początku nie weszliśmy dobrze w spotkanie i już pierwsza akcja rywali zakończyła się stratą bramki, a z gola cieszył się Nawrocki. Zamiast gonić wynik na spokojnie, długo szukaliśmy swojego rytmu.
Nie był to jednak słaby mecz w naszym wykonaniu. Wręcz przeciwnie – stworzyliśmy sobie sporo sytuacji, po których powinniśmy zdobyć gole – swoich szans szukali Nowak, Kocur czy Żylski, brakowało jednak tego, co w piłce najważniejsze, czyli skuteczności. Próbowaliśmy po akcjach kombinacyjnych, strzałach z dystansu, mieliśmy też rzut karny wykonywany przez Spórnę… ale nic nie chciało wpaść do siatki.
W drugiej połowie dalej naciskaliśmy. Był słupek Żylskiego, były kolejne okazje takie jak strzał Nadolskiego, ale piłka jak zaczarowana omijała bramkę rywali. Z kolei przeciwnik wykorzystał swoją szansę pod koniec meczu i Janoszka podwyższył prowadzenie po kontrataku. Odpowiedzieliśmy golem honorowym autorstwa Matuszka, ale było już za późno, by odwrócić losy spotkania.
Najbardziej boli to, że mieliśmy wszystko, żeby ten mecz wygrać. Zabrakło chłodnej głowy, wykończenia i konkretów pod bramką przeciwnika. Przegrywamy drugi mecz z rzędu i nasza sytuacja robi się coraz trudniejsza.
Musimy jednak jak najszybciej wyciągnąć wnioski, bo takich meczów – przegranych na własne życzenie – nie możemy już powtarzać. Nasza sytuacja w tabeli robi się coraz trudniejsza, a do końca sezonu zostało już coraz mniej spotkań…
Concordia Knurów – AKS Mikołów 1:2 (0:1)
0:1 – B. Nawrocki 1′
0:2 – Janoszka 89′
1:2 – Matuszek 90′
Concordia: Szymajda – Stryczek, Mikulski (79′ Latko), Nowak, Winiarczyk – Kocur (67′ Matuszek), Jakubowski, Geisler (46′ Orylski), Spórna (62′ Gryglak), Guzera (62′ Nadolski) – Żylski.
Rezerwowi: Konopiński, Dymnicki, Bociek, Jankowski.
Mikołów: Kuśmierz – Nogal, Kostowski, Watola, Osiecki – Adamczyk (55′ Kaziszyn), Halusa, Janoszka (90′ Pajor), Ściętek – B. Nawrocki (90′ Spyra), Wasiak (76′ Kopiec).
Rezerwowi: Szczepek, Zdebel.
Żółta kartka: Jakubowski (Concordia) – Świerkot, Adamczyk (Mikołów).
