Następny mecz: Concordia Knurów – Olimpia Boruszowice
00d. 00godz. 00min. 00sek.
Watermark

MECZE

Na górze coraz ciekawiej, na dole coraz trudniej

1 września 2026 Ariel Wojdowski

Piąta seria spotkań przyniosła kilka naprawdę interesujących rozstrzygnięć i po raz kolejny pokazała, że w tej lidze nikt nie może być pewny punktów przed pierwszym gwizdkiem. Na szczególną uwagę zasługuje Tarnowiczanka – rewelacyjny beniaminek po kolejnym efektownym zwycięstwie zameldował się już na drugim miejscu w tabeli.

ŁTS Łabędy, który po słabszym początku sezonu złapał właściwy rytm i zanotował drugą wygraną z rzędu. Pierwszej porażki w rozgrywkach doznał natomiast Orzeł Biały, który wcześniej kompletował zwycięstwa i wyrósł na jedną z największych niespodzianek pierwszych kolejek.

Na drugim biegunie znajdują się Tempo Paniówki i Walka Zabrze, które po pięciu kolejkach pozostają z zerowym dorobkiem punktowym.

Swoją drugą porażkę z rzędu poniosła Silesia Miechowice, która po znakomitym wejściu w sezon wyraźnie złapała zadyszkę. Nie oznacza to jednak, że drużyna z Bytomia powinna już bić na alarm. Ciekawie zrobiło się również w Bobrownikach Śląskich, gdzie Sośnica po bardzo trudnej pierwszej połowie zdołała odrobić straty i wywalczyć cenny punkt.

Po pięciu kolejkach tabela zaczyna więc nabierać coraz wyraźniejszych kształtów, ale różnice są wciąż na tyle niewielkie, że jedna dobra lub zła seria może całkowicie zmienić położenie zespołów.

WYNIKI 5. KOLEJKI:

  • Olimpia Boruszowice – Unia Strzybnica 2:6 (1:4)

Czy to było prawdziwe oblicze Unii? Wszystko wskazuje na to, że zespół ze Strzybnicy wreszcie pokazał pełnię swoich możliwości. W derbowym spotkaniu od pierwszych minut narzucił rywalom swój styl gry, a dobra postawa szybko przyniosła efekt w postaci zdobytej bramki. Unia nie oddała prowadzenia aż do końcowego gwizdka, a przed przerwą zbudowała solidną przewagę. Po zmianie stron goście nadal kontrolowali przebieg spotkania i ostatecznie wysoko zwyciężyli. Tak okazała wygrana może być dla Unii ważnym impulsem przed kolejnymi ligowymi spotkaniami i sygnałem, że zespół zaczyna wchodzić na właściwe tory. W Boruszowicach pozostaje natomiast spore rozczarowanie, ponieważ gospodarze nie znaleźli sposobu na dobrze dysponowanego rywala.

  • Silesia Miechowice – Victoria Pilchowice 0:2 (0:1)

Drużyna z dzielnicy Bytomia złapała zadyszkę. Silesia poniosła drugą porażkę z rzędu, ale po bardzo dobrym początku sezonu nie ma jeszcze powodów do bicia na alarm. Na analizę i wyciągnięcie wniosków przyjdzie czas, a sztab z pewnością będzie wiedział najlepiej, co tym razem nie zagrało. Victoria od początku spotkania była konkretniejsza i jeszcze przed przerwą objęła prowadzenie. Silesia miała swoje momenty, ale brakowało jej skuteczności. Co gorsza, z upływem czasu gospodarze wyraźnie opadali też z sił, co z pewnością nie ułatwiało im odrabiania strat. Goście natomiast konsekwentnie realizowali swój plan, a po przerwie dołożyli drugiego gola, przypieczętowując zasłużone zwycięstwo. Tym razem trudno mówić o pechu czy niesprawiedliwym wyniku – Victoria po prostu była konkretniejsza i zasłużenie wywiozła z Miechowic komplet punktów.

  • Orzeł Biały Brzeziny Śląskie – Carbo Gliwice 0:2 (0:1)

W starciu beniaminków lepszy okazał się ten z Gliwic. Carbo sprawiło sporą niespodziankę, pokonując na jego terenie rewelację początku sezonu. Orzeł Biały do tej pory wygrywał wszystkie spotkania, ale tym razem musiał przełknąć pierwszą gorycz porażki. Wypadek przy pracy czy może wcześniejsze wyniki były nieco na wyrost? Na takie oceny jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Dla Carbo to ważny krok w kierunku przełamania złej serii. Gliwiczanie mogą mieć nadzieję, że wygrana sobotnia będzie początkiem kolejnych dobrych wyników i pozwoli zespołowi złapać właściwy rytm.

  • Sparta Zabrze – Tempo Paniówki 5:1 (2:0)

Koszmar piłkarzy z Paniówek trwa w najlepsze. Tempo poniosło piątą porażkę z rzędu i wciąż znajduje się w strefie spadkowej. Sytuacja zespołu robi się coraz trudniejsza i trudno dziś znaleźć powody do optymizmu. Sparta od początku spotkania miała więcej z gry, a swoją przewagę udokumentowała dwoma bramkami zdobytymi jeszcze przed przerwą. Tuż po zmianie stron gospodarze dołożyli trzeciego gola, praktycznie odbierając gościom nadzieję na odwrócenie losów spotkania. W dalszej części meczu Sparta dołożyła jeszcze dwa trafienia, a Tempo zdołało odpowiedzieć tylko raz. Czy dla zespołu z Paniówek w końcu pojawi się światełko w tunelu? Na razie trudno je dostrzec.

  • Ruch II Radzionków – ŁTS Łabędy 2:4 (1:1)

„Cidry” ponoszą drugą porażkę z rzędu, natomiast ŁTS Łabędy notuje drugie kolejne zwycięstwo. Pierwsza połowa była wyrównana. Oba zespoły miały swoje okazje, a na przerwę schodziły przy remisie. Po zmianie stron goście wyraźnie podkręcili tempo i zaczęli przejmować inicjatywę. ŁTS wykorzystał swoje sytuacje i ostatecznie wywiózł z Radzionkowa cenne trzy punkty. Po dość niemrawym początku sezonu zespół z Łabęd wyraźnie łapie właściwy rytm. Drugie zwycięstwo z rzędu to sygnał, że ŁTS wraca na odpowiednie tory i może w kolejnych spotkaniach sprawić rywalom sporo problemów.

  • Walka Zabrze – Tarnowiczanka Stare Tarnowice 1:5 (0:3)

Kolejne starcie dwóch beniaminków w tej serii gier zakończyło się pewnym zwycięstwem Tarnowiczanki. W pierwszej połowie Walka próbowała przejąć inicjatywę, ale trzy ciosy gości sprawiły, że zabrzanie przypominali pięściarza chwiejącego się na linach. Po przerwie gospodarze zdobyli bramkę, która dała im nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Tarnowiczanka szybko jednak odpowiedziała pięknym trafieniem z rzutu wolnego i praktycznie pozbawiła Walkę złudzeń. Gospodarze stracili impet, natomiast goście grali jak natchnieni i dążyli do zdobycia kolejnych bramek. Na usprawiedliwienie Walki trzeba dodać, że zespół zmaga się z dość poważnymi problemami kadrowymi. Tarnowiczanka dzięki zwycięstwu awansowała na drugie miejsce w tabeli.

  • Górnik Bobrowniki Śląskie – Sośnica Gliwice 2:2 (2:0)

Sośnica dopisała do swojego dorobku drugi punkt w tym sezonie, choć po pierwszej połowie niewiele wskazywało na taki scenariusz. Górnik Bobrowniki Śląskie prowadził bowiem dwoma golami i wydawało się, że gospodarze są na dobrej drodze do wywalczenia kompletu punktów. Po przerwie obraz spotkania uległ jednak zmianie. Sośnica ruszyła do odrabiania strat, a jej determinacja przyniosła efekt w postaci dwóch bramek. Goście zdołali doprowadzić do remisu i ostatecznie wywieźli z Bobrownik Śląskich cenny punkt. Biorąc pod uwagę przebieg pierwszej połowy, dla Sośnicy jest to rezultat, który z pewnością może cieszyć.

PAUZA: Polonia II Bytom

Wyślij Wiadomość

Adresat: ...