Przed nami kolejna kolejka ligowych zmagań, która może przynieść kolejne przetasowania w tabeli. Po pięciu seriach gier wciąż trudno mówić o wyraźnym podziale na zespoły, które nadają ton rozgrywkom i te skazane na walkę o utrzymanie. Początek sezonu pokazuje, że forma potrafi zmieniać się z tygodnia na tydzień, a kilka udanych spotkań może szybko wywindować drużynę w górę tabeli. W najbliższy weekend szczególnie interesująco zapowiadają się mecze zespołów z czołówki oraz spotkania, w których zmierzą się drużyny będące obecnie w zupełnie różnych nastrojach.
Na pierwszy plan wysuwają się pojedynki Unii Strzybnica z Orłem Białym Brzeziny Śląskie oraz Tarnowiczanki Stare Tarnowice z Silesią Miechowice. W obu przypadkach stawką będzie nie tylko komplet punktów, ale również odpowiedź na kilka pytań, które pojawiły się po ostatniej kolejce. Czy Orzeł Biały otrząśnie się po pierwszej porażce? Czy Tarnowiczanka potwierdzi, że wiceliderowanie nie jest przypadkiem? Swoją dobrą serię będzie chciał kontynuować również ŁTS Łabędy, natomiast Carbo Gliwice spróbuje udowodnić, że wygrana z rewelacyjnym dotąd beniaminkiem nie była jednorazowym przebłyskiem.
ZESTAW PAR 6. KOLEJKI:
- ŁTS Łabędy – Walka Zabrze (sobota, godz. 12:00)
ŁTS złapał wiatr w żagle. Dwa zwycięstwa z rzędu pozwoliły zespołowi wydostać się ze strefy spadkowej, choć patrząc na potencjał drużyny, trudno było spodziewać się jej obecności w dolnych rejonach tabeli. Teraz podopieczni trenera Grzegorza Kowalskiego zagrają przed własną publicznością z pogrążoną w kryzysie zabrzańską Walką. Goście zamykają obecnie ligową tabelę i trudno wskazać argumenty, które przemawiałyby za nimi w tym spotkaniu. ŁTS jest zdecydowanym faworytem i wszystko wskazuje na to, że gospodarze będą chcieli potwierdzić dobrą dyspozycję oraz sięgnąć po trzecie kolejne zwycięstwo.
- Carbo Gliwice – Sparta Zabrze (sobota, godz. 16:00)
Carbo sprawiło ostatnio sporą niespodziankę, pokonując na wyjeździe rewelacyjnego beniaminka – Orła Białego Brzeziny Śląskie. Zwycięstwo na terenie drużyny, która wcześniej zbierała bardzo dobre recenzje, ma swoją wymowę. Teraz gliwiczanie muszą pokazać, czy był to jednorazowy wyskok, czy też w zespole rzeczywiście coś zaskoczyło. W sobotę Carbo podejmie Spartę Zabrze, która jak dotąd nie najlepiej radzi sobie w meczach z beniaminkami. Jedyny dotychczasowy wyjazd na teren beniaminka zakończył się porażką z… Orłem Białym. Ten sam Orzeł, który przed tygodniem musiał uznać wyższość Carbo. Gliwiczanie mają więc kolejną okazję, by udowodnić, że w tej lidze znaleźli się nieprzypadkowo.
- Unia Strzybnica – Orzeł Biały Brzeziny Śląskie (sobota, godz. 16:00)
Starcie dwóch drużyn, które po ostatniej kolejce przystąpią do meczu w zupełnie odmiennych nastrojach. Unia efektownie rozprawiła się na wyjeździe z Olimpią Boruszowice, odnosząc wysokie zwycięstwo i dopisując do swojego dorobku cenne punkty. Z kolei Orzeł Biały po raz pierwszy w tym sezonie musiał przełknąć gorycz porażki, ulegając na własnym boisku gliwickiemu Carbo. Czy ligowa równowaga rzeczywiście zaczyna działać? Unia chce kontynuować dobrą passę i krok po kroku wspinać się w górę tabeli. Na beniaminka czeka natomiast pierwszy poważny test po utracie miana niepokonanego zespołu. Orzeł Biały będzie chciał szybko odpowiedzieć po pierwszej porażce, a Unia zrobi wszystko, by przedłużyć swój dobry moment.
- Tarnowiczanka Stare Tarnowice – Silesia Miechowice (sobota, godz. 16:00)
Tarnowiczanka to jedno z największych pozytywnych zaskoczeń początku sezonu. Beniaminek po pięciu spotkaniach ma na koncie aż cztery zwycięstwa i tylko jedną porażkę, dzięki czemu sensacyjnie zajmuje pozycję wicelidera tabeli. Choć pojawiają się głosy, że tak wysoka lokata jest w dużej mierze efektem korzystnego terminarza, trzeba pamiętać, że każdy terminarz trzeba jeszcze umieć wykorzystać – a Tarnowiczanka robi to bardzo skutecznie. Jeszcze niedawno to Silesia znajdowała się w ścisłej czołówce, jednak dwie porażki z rzędu sprawiły, że zespół nieco wyhamował. Teraz drużyna z Miechowic jedzie na teren beniaminka z jasnym celem – przerwać złą serię i wrócić na właściwe tory. Tarnowiczanka będzie chciała natomiast potwierdzić, że jej miejsce w ścisłej czołówce nie jest przypadkiem.
- Polonia II Bytom – Sośnica Gliwice (sobota, godz. 16:00)
Bytomianie w poprzedniej serii gier pauzowali i z boku obserwowali, co dzieje się na innych boiskach. A działo się sporo, bo zespoły z czołówki solidarnie potraciły punkty, co z pewnością ucieszyło rezerwy Polonii. Teraz wracają do gry i przed własną publicznością zmierzą się z Sośnicą Gliwice. Gliwiczanie wciąż pozostają bez zwycięstwa w tym sezonie i trudno przypuszczać, by właśnie sobotni wyjazd do Bytomia miał to zmienić. Gospodarze mają więc dobrą okazję, by po pauzie wrócić na boisko z przytupem i wykorzystać potknięcia rywali z czołówki. Zwycięstwo pozwoliłoby bytomianom jeszcze mocniej zaznaczyć swoją obecność w walce o najwyższe miejsca.
- Górnik Bobrowniki Śląskie – Ruch II Radzionków (sobota, godz. 17:00)
Mecz, w którym trudno wskazać zdecydowanego faworyta. Oba zespoły wciąż szukają odpowiedniej stabilizacji i przeplatają lepsze występy ze słabszymi. Zarówno Górnik, jak i „Cidry” mają jednak jasno określony cel – zgarnąć pełną pulę i zrobić kolejny krok w górę tabeli. O wyniku może więc zdecydować dyspozycja dnia i to, która z drużyn lepiej wykorzysta swoje okazje.
Spotkanie Burza Borowa Wieś – Victoria Pilchowice zostało przełożone na 7 października z powodu braków kadrowych w obu zespołach.
PAUZA: Tempo Paniówki
W najbliższej serii gier nie brakuje spotkań, które mogą mieć znaczenie dla układu tabeli. Są drużyny chcące podtrzymać dobrą passę, są też takie, które pilnie potrzebują przełamania. Kto zrobi kolejny krok, a kto będzie musiał poczekać na swoją szansę? Odpowiedzi poznamy już w sobotę.
