Następny mecz: Burza Borowa Wieś – Concordia Knurów
00d. 00godz. 00min. 00sek.
Watermark

MECZE

Gąsior: „Pokazaliśmy dzisiaj charakter”

26 sierpnia 2026 Ariel Wojdowski

Ten sam mecz, ale dwie zupełnie różne perspektywy. Concordia wygrała z Silesią Miechowice, choć spotkanie miało kilka momentów, które mogły potoczyć je w zupełnie inną stronę. Niewykorzystane jedenastki, stracona bramka, sytuacje pod obiema bramkami i decyzje, które jeszcze długo można analizować.

Robert Gąsior, trener Concordii Knurów:

Bardzo dobry mecz z naszej strony, kolejny zresztą. Pokazaliśmy dzisiaj charakter i przede wszystkim drużynę, a to jest najważniejsze. W pierwszej połowie była z naszej strony dominacja. Rywal miał właściwie jeden strzał, po którym piłka odbiła się od naszego zawodnika i wpadła do bramki, a my mieliśmy dwie, może nawet trzy naprawdę dobre, stuprocentowe sytuacje. W szatni nie było jednak nerwowo. Spokojnie sobie wszystko poukładaliśmy, wiedzieliśmy, że mamy odpowiednią jakość i charakter, żeby odwrócić losy tego spotkania. Po przerwie dalej kontrolowaliśmy mecz i konsekwentnie realizowaliśmy swój plan. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek jako zawodnik czy trener miał w jednym meczu trzy rzuty karne, z czego dwóch nie wykorzystaliśmy. Do tego dochodziły jeszcze kolejne stuprocentowe okazje, więc tym bardziej cieszy mnie reakcja drużyny. Chłopaki pokazali ogromny charakter, nie podłamali się niewykorzystanymi jedenastkami i cały czas grali swoje. Bardzo dobrze zaprezentowali się również zmiennicy, którzy po raz kolejny pokazali, że można na nich liczyć i że każdy zawodnik tej drużyny jest ważną częścią zespołu.

Andrzej Orzeszek, trener Silesii Miechowice:

Początek meczu, szczególnie pierwsze dwadzieścia minut, zdecydowanie należał do Concordii, ale później gospodarze nieco się „wyszumieli” i spotkanie się wyrównało. Uważam, że do samego końca wynik pozostawał sprawą otwartą i zarówno jedna, jak i druga drużyna mogła przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Mieliśmy trzy rzuty karne dla Concordii. Nasz bramkarz stanął na wysokości zadania, dwukrotnie skutecznie interweniując, choć przy jednej jedenastce nie udało się już uratować sytuacji. Kluczowym momentem mogła być końcówka pierwszej połowy, kiedy prowadziliśmy jedną bramką, a Concordia wybiła piłkę praktycznie z linii bramkowej. Gdybyśmy wtedy zdobyli drugiego gola, być może łatwiej byłoby nam kontrolować wynik. Szkoda, bo uważam, że co najmniej na remis w tym meczu zasłużyliśmy.

Wyślij Wiadomość

Adresat: ...