Kolejna ligowa kolejka przed nami, a wraz z nią kilka spotkań, które mogą sporo namieszać w tabeli. Jedni będą chcieli podtrzymać dobrą serię, inni przerwać niekorzystny trend, a jeszcze inni udowodnić, że ostatnie wyniki nie były przypadkiem. Na brak ciekawych historii z pewnością nie będziemy narzekać.
W piątek i sobotę czeka nas kilka pojedynków, w których trudno o jednoznaczne wskazanie faworyta. Nie zabraknie zespołów będących na fali, takich, które szukają przełamania, oraz tych, dla których każdy kolejny punkt może mieć coraz większe znaczenie. Do tego dochodzą derby rezerw, które w niedzielę zakończą ligowe granie.
Kto potwierdzi dobrą dyspozycję, a kto będzie musiał przełknąć kolejną porażkę? Czy pauza pomoże jednemu z zespołów wrócić na właściwe tory, a beniaminek odpowie po porażce? Sprawdzamy, co czeka nas w najbliższej kolejce.
ZESTAW PAR 7. KOLEJKI:
- Silesia Miechowice – ŁTS Łabędy (piątek, godz. 19:00)
Po dwóch kolejnych porażkach Silesia wróciła na zwycięską ścieżkę. Zespół trenera Andrzeja Orzeszka czeka jednak znacznie trudniejsze zadanie, bo do Miechowic przyjeżdża ŁTS Łabędy. Zespół z Gliwic jest w tak zwanym „gazie” – trzy zwycięstwa z rzędu mówią same za siebie. Czy to początek pościgu za czołówką? Piątkowe spotkanie może dać na to kolejną odpowiedź. To jeden z ciekawiej zapowiadających się meczów tej kolejki.
- Burza Borowa Wieś – Tarnowiczanka Stare Tarnowice (sobota, godz. 11:00)
Burza w poprzedniej kolejce nie rozgrywała swojego spotkania, więc miała dodatkowy czas na odpoczynek. Pytanie tylko, czy przerwa nie wybiła zespołu z meczowego rytmu? Burza od czterech spotkań pozostaje niepokonana, a w sobotę czeka ją konfrontacja z rewelacyjnym beniaminkiem ze Starych Tarnowic. Tarnowiczanka w poprzedniej serii gier przegrała z Silesią Miechowice. Czy był to tylko wypadek przy pracy, czy może po prostu przyszła pora na zachwianie równowagi? Odpowiedź poznamy w sobotę. Trudno wskazać zdecydowanego faworyta, choć nieco więcej argumentów wydaje się być po stronie gospodarzy.
- Olimpia Boruszowice – Victoria Pilchowice (sobota, godz. 11:00)
Olimpia po raz drugi z rzędu musiała uznać wyższość rywala. Ostatnio minimalnie przegrała w Knurowie, przez co w ligowej tabeli zanotowała kilka pozycji straty. Teraz będzie miała okazję, by odpowiedzieć na tę serię przed własną publicznością. Do Boruszowic przyjedzie Victoria Pilchowice, której poprzedni mecz został przełożony na inny termin. Zespół trenera Jana Janika po słabszym początku sezonu wydaje się łapać właściwy rytm i z pewnością będzie chciał wrócić z Boruszowic z kompletem punktów. Gospodarze łatwo jednak nie odpuszczą, dlatego zapowiada się wyrównane spotkanie.
- Walka Zabrze – Górnik Bobrowniki Śląskie (sobota, godz. 15:00)
„Za nami nic nie ma” – zdają się mówić kibice Walki, która zamyka ligową tabelę i ma na koncie już sześć kolejnych porażek. W sobotę zespół z Zabrza zmierzy się przed własną publicznością z Górnikiem Bobrowniki Śląskie, który w tym sezonie prezentuje nierówną formę. Jeśli Walka chce złapać oddech w rywalizacji o utrzymanie, trzy punkty w tym spotkaniu wydają się niezwykle ważne. Ostatnie miejsce na tym etapie sezonu nie przesądza jeszcze losów zespołu, ale kolejne straty mogą sprawić, że wydostanie się z dołu tabeli będzie coraz trudniejsze. Górnik na pewno nie przyjedzie jednak do Zabrza na wycieczkę i również będzie chciał wrócić z kompletem punktów.
- Sparta Zabrze – Unia Strzybnica (sobota, godz. 16:00)
Sparta po dwóch efektownych zwycięstwach z rzędu coraz śmielej spogląda w górę ligowej tabeli. Zupełnie inne nastroje panują w obozie najbliższego rywala. Unia Strzybnica w tym sezonie rozczarowuje, a gdy tylko wydaje się, że zespół trenera Dawida Jarki rozpocznie marsz w górę tabeli, przychodzi porażka i kolejne osunięcie w klasyfikacji. W Zabrzu o punkty łatwo jednak nie będzie. Sparta na własnym boisku czuje się bardzo dobrze i nie ma zwyczaju rozdawać rywalom punktów. Unia będzie więc musiała wznieść się na wyżyny swoich możliwości, jeśli chce wywieźć z tego trudnego terenu korzystny wynik.
- Tempo Paniówki – Carbo Gliwice (sobota, godz. 16:00)
Po pięciu porażkach z rzędu Tempo Paniówki znalazło się w dolnych rejonach ligowej tabeli. W poprzedniej kolejce zespół pauzował, więc piłkarze z Paniówek mieli dodatkowy czas na odpoczynek i choć na chwilę mogli zapomnieć o nieudanej serii. Teraz przyjdzie jednak sprawdzić, czy przerwa dobrze wpłynęła na zespół. W sobotę do Paniówek przyjeżdża Carbo Gliwice, czyli rywal będący zdecydowanie w zasięgu gospodarzy. Gliwiczanie widzą jednak pozycję Tempa w tabeli i z pewnością będą chcieli ją wykorzystać, zdobywając punkty niezwykle istotne w walce o utrzymanie. Zapowiada się spotkanie, w którym stawka będzie duża dla obu zespołów.
- Ruch II Radzionków – Polonia II Bytom (niedziela, godz. 13:30)
Derby! Tym razem w wydaniu rezerw. „Cidry” podejmują na własnym boisku drugi zespół Polonii Bytom. Na papierze faworytem są oczywiście bytomianie, ale spotkania derbowe rządzą się swoimi prawami i ligowa tabela często schodzi w nich na dalszy plan. Dla rezerw Ruchu zdobycie punktów byłoby sporą niespodzianką, ale gospodarze z pewnością będą chcieli sprawić rywalom problemy. Druga drużyna Polonii ma natomiast ambitne plany i chce walczyć o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Każdy punkt może więc mieć dla bytomian znaczenie, a derby to okazja, by po raz kolejny potwierdzić swoje aspiracje.
PAUZA: Sośnica Gliwice
Przed nami kolejka, w której może wydarzyć się naprawdę sporo. Są zespoły, które chcą rozpędzić się na dobre, są takie, które potrzebują punktów jak tlenu, a są też spotkania, w których tabela może nie mieć większego znaczenia. Warto zwrócić uwagę zarówno na czołówkę, jak i dolne rejony klasyfikacji, gdzie każdy punkt zaczyna ważyć coraz więcej.
