Następny mecz: Jedność 32 Przyszowice vs Concordia Knurów
00d. 00godz. 00min. 00sek.
Watermark

MECZE

Przedostatni akt sezonu

3 czerwca 2026 Ariel Wojdowski

Przed nami przedostatnia seria spotkań. Choć kalendarz pokazuje już końcówkę sezonu, wciąż nie znamy odpowiedzi na najważniejsze pytania. Kto wywalczy awans? Kto będzie świętował utrzymanie? Kto jako pierwszy pożegna się z ligą?

Dość nietypowo kolejka rozpocznie się już w środowy wieczór w Czeladzi, gdzie miejscowy CKS podejmie Liswartę Krzepice. Później czekają nas dwa dni pełne emocji, a niektóre mecze mogą mieć ogromny wpływ na ostateczny układ tabeli.

Największe zainteresowanie skupia się oczywiście na walce o awans. Rezerwy Ruchu Chorzów mają dwa punkty przewagi nad drugą drużyną Zagłębia Sosnowiec i nadal wszystko zależy od nich. Każda strata punktów może jednak wywrócić tabelę do góry nogami. Równie ciekawie jest na dole stawki, gdzie kilka drużyn nadal nie może być spokojnych o ligowy byt.

ZESTAW PAR 29. KOLEJKI:

  • CKS Czeladź – Liswarta Krzepice (środa, godz. 19:00)

Zarówno CKS, jak i Liswarta nie muszą oglądać się za siebie, ale nie oznacza to, że spotkanie będzie pozbawione emocji. Gospodarze chcą zakończyć sezon mocnym akcentem przed własną publicznością, a Liswarta ma dodatkową motywację. W ekipie z Krzepic trwa walka o koronę króla strzelców. Juliusz Molis ma na koncie dwadzieścia trafień i do liderującego Michała Barcia traci zaledwie jedną bramkę. Można więc spodziewać się, że goście będą szukać okazji do ofensywnej gry. To spotkanie może nie mieć wielkiego znaczenia dla układu tabeli, ale z pewnością ma potencjał na otwarty i atrakcyjny mecz.

  • Orzeł Miedary – Ruch II Chorzów (sobota, godz. 11:00)

Dla obu drużyn będzie to spotkanie o ogromnej stawce, choć z zupełnie różnych powodów. Rezerwy Ruchu znajduje się na autostradzie prowadzącej do awansu. Dwa punkty przewagi nad zespołem z drugiego miejsca sprawiają, że wszystko jest w rękach „Niebieskich”. Problem w tym, że margines błędu praktycznie nie istnieje. Każde potknięcie może kosztować utratę pozycji lidera. Orzeł z kolei przeżywa bardzo trudny okres. Drużyna nadal nie wygrała żadnego meczu w rundzie wiosennej, a ostatnia wysoka porażka z Liswartą Krzepice była prawdziwym nokautem. Jeszcze kilka tygodni temu drużyna z Miedar wydawała się bezpieczna, dziś coraz częściej spoglądają w stronę strefy spadkowej. Faworyt jest oczywisty, ale właśnie takie mecze potrafią pisać najbardziej nieprzewidywalne scenariusze.

  • Gwarek Ornontowice – GKS II Katowice (sobota, godz. 15:00)

To spotkanie może być pojedynkiem dwóch drużyn, które mają prawo odczuwać niedosyt po obecnym sezonie. Gwarek wiosną prezentuje bardzo dobrą formę i gdyby podobnie wyglądała jego jesień, dziś prawdopodobnie liczyłby się w walce o awans. Z kolei rezerwy GKS-u nadal posiadają matematyczne szanse na baraże, choć trzeba przyznać, że są one już bardziej teoretyczne niż realne. Katowiczanie muszą wygrać i liczyć na korzystne wyniki innych spotkań. Gwarek natomiast będzie chciał po raz kolejny potwierdzić, że należy do najmocniejszych zespołów rundy wiosennej.

  • Unia Rędziny – Szczakowianka Jaworzno (sobota, godz. 15:00)

Jeden z najważniejszych meczów dla dolnej części tabeli. Unia nadal walczy o miejsce na podium i przed własną publicznością będzie zdecydowanym faworytem. Zespół z Rędzin nie ma już szans na awans, ale trzecie miejsce na koniec sezonu pozostaje bardzo realnym celem. Szczakowianka przyjedzie natomiast pod ogromną presją. Problemy kadrowe, krótka ławka rezerwowych i coraz trudniejsza sytuacja w tabeli sprawiają, że każdy kolejny mecz przypomina walkę o przetrwanie. Porażka może jeszcze bardziej skomplikować sytuację jaworznian, a przy niekorzystnym układzie wyników nawet przybliżyć ich do degradacji.

  • Unia Dąbrowa Górnicza – Zagłębie II Sosnowiec (sobota, godz. 17:00)

Dla rezerw Zagłębia będzie to prawdopodobnie najważniejszy mecz sezonu. Sosnowiczanie nadal ścigają lidera z Chorzowa i wiedzą, że jakakolwiek strata punktów może przekreślić marzenia o awansie. Do Dąbrowy Górniczej jadą więc po zwycięstwo i nic więcej ich nie interesuje. Unia znajduje się już w komfortowej sytuacji. Nie musi martwić się o utrzymanie, ale ostatnia porażka z Odrą Miasteczko Śląskie z pewnością zabolała. Gospodarze będą chcieli udowodnić, że był to jedynie wypadek przy pracy.

  • Pilica Koniecpol – Śląsk Świętochłowice (sobota, godz. 17:00)

To jedno z tych spotkań, które na pierwszy rzut oka nie mają większego znaczenia dla tabeli, ale często właśnie takie mecze dostarczają najwięcej emocji. Obie drużyny są już spokojne o swoją przyszłość i mogą skupić się wyłącznie na grze. Pilica przez cały sezon udowadniała, że potrafi być bardzo groźna na własnym stadionie. Śląsk natomiast po zapewnieniu sobie utrzymania może grać bez dodatkowej presji.

  • Odra Miasteczko Śląskie – AKS Mikołów (niedziela, godz. 16:00)

To spotkanie zamknie przedostatnią kolejkę i może mieć ogromne znaczenie dla układu dolnej części tabeli. Odra jeszcze niedawno znajdowała się w bardzo trudnym położeniu, ale ostatnie wyniki pozwoliły jej złapać oddech. Cztery punkty zdobyte w dwóch poprzednich spotkaniach sprawiły, że zespół znów ma wszystko w swoich rękach. Nie oznacza to jednak końca problemów. Jeden słabszy występ może ponownie wciągnąć Odrę w walkę o utrzymanie. AKS Mikołów jest klasycznym przykładem drużyny środka tabeli. Nie walczy już o awans ani nie musi martwić się spadkiem. Takie zespoły bywają jednak wyjątkowo niebezpieczne, bo grają bez presji i potrafią wykorzystać nerwowość przeciwnika.

Przez wiele miesięcy drużyny pracowały na swoją pozycję w tabeli. Teraz przychodzi moment, w którym nie ma już miejsca na błędy. Jedni grają o awans, inni o przetrwanie, a niektórzy o spokojne zakończenie sezonu.

Wyślij Wiadomość

Adresat: ...