Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu sytuacja Concordii Knurów jest bardzo trudna. Drużyna zamyka tabelę z dorobkiem 17 punktów i do bezpiecznego miejsca traci sześć „oczek”. W normalnych okolicznościach taka strata na finiszu rozgrywek oznaczałaby praktycznie wyrok. Problem polega jednak na tym, że sezon jeszcze się nie skończył, a matematyka nadal pozostawia Concordii minimalną szansę na uratowanie ligowego bytu.
Przyjmujemy najprostszy wariant zgodny z regulaminem, czyli spadek dwóch ostatnich drużyn. Nadal nie ma stuprocentowej pewności, ile zespołów ostatecznie opuści ligę, dlatego wszelkie wyliczenia opieramy właśnie na takim scenariuszu.
Według szacunków prawdopodobieństwo spadku poszczególnych drużyn wygląda obecnie następująco:
- Concordia Knurów – 98,5%
- Szczakowianka Jaworzno – 81,4%
- Odra Miasteczko Śląskie – 21,0%
- Orzeł Miedary – 12,3%
- Jedność 32 Przyszowice – 8,5%
Patrząc na te liczby trudno o optymizm. Jednocześnie oznacza to, że szansa Concordii na utrzymanie wynosi około 1,5%. Niewiele, ale dopóki istnieje choćby promil nadziei, walka trwa.
PIERWSZY I NAJWAŻNIEJSZY WARUNEK. CONCORDIA MUSI WYGRAĆ WSZYSTKO
Nie ma już miejsca na kalkulacje. Remis lub porażka z Jednością Przyszowice oznacza koniec marzeń. Concordia musi zdobyć komplet sześciu punktów. Przed zespołem dwa spotkania:
- Jedność Przyszowice (wyjazd)
- Orzeł Miedary (dom)
Co ciekawe, są to mecze z drużynami, które również nie mogą być jeszcze pewne utrzymania. Oznacza to, że Concordię czekają dwa spotkania o ogromnym ciężarze gatunkowym. W praktyce będą to mecze o życie. Jeżeli Concordia wygra oba mecze, zakończy sezon z dorobkiem 23 punktów i wtedy rozpocznie się liczenie wyników na innych stadionach.
JEDNOŚĆ PRZYSZOWICE. NAJWAŻNIEJSZY RYWAL W WALCE O UTRZYMANIE
Paradoksalnie to właśnie Jedność może okazać się kluczem do utrzymania Concordii. Zespół z Przyszowic ma obecnie najniższe prawdopodobieństwo spadku spośród wszystkich zagrożonych drużyn – zaledwie 8,5%. Problem polega jednak na tym, że ma jeszcze do rozegrania aż trzy spotkania.
- Concordia Knurów (dom)
- Pilica Koniecpol (dom) – zaległy mecz
- Śląsk Świętochłowice (wyjazd)
Dla Concordii sytuacja jest bardzo prosta. Jeżeli wygra oba swoje mecze i zakończy sezon z 23 punktami, Jedność nie może zdobyć już ani jednego punktu. Wtedy oba zespoły zakończą sezon z identycznym dorobkiem punktowym. O kolejności zdecydują mecze bezpośrednie, które będą korzystniejsze dla Concordii. Jedność do utrzymania potrzebuje jednego zwycięstwa.
SZCZAKOWIANKA JAWORZNO. DRUŻYNA, NA KTÓRĄ CONCORDIA PATRZY NAJCZĘŚCIEJ
Jeszcze trudniejsza wydaje się sytuacja Szczakowianki Jaworzno. Prawdopodobieństwo spadku wynosi aż 81,4%, czyli jest wyższe niż w przypadku wszystkich zespołów poza Concordią. „Szczaksa” ma przed sobą bardzo wymagający terminarz:
- Unia Rędziny (wyjazd)
- Gwarek Ornontowice (dom)
Na papierze nie wygląda to dobrze. Szczakowianka od dłuższego czasu zmaga się z problemami kadrowymi i często musi radzić sobie bardzo okrojonym składem. Dodatkowo zarówno Unia, jak i Gwarek należą do zespołów, które mimo braku presji punktowej nie zamierzają rozdawać prezentów. Istnieje scenariusz, w którym Szczakowianka może spaść już w najbliższy weekend. Stanie się tak, jeśli sama nie wygra swojego meczu, a Jedność, Odra i Orzeł odniosą zwycięstwa.
ODRA MIASTECZKO ŚLĄSKIE. CZTERY PUNKTY, KTÓRE MOGĄ URATOWAĆ SEZON
Jeszcze kilka tygodni temu Odra znajdowała się w bardzo trudnym położeniu. Dziś sytuacja wygląda zdecydowanie lepiej. Dwa ostatnie mecze przyniosły cztery niezwykle cenne punkty. Dzięki temu Odra ma obecnie trzy „oczka” przewagi nad strefą spadkową. Prawdopodobieństwo spadku wynosi obecnie 21%. Przed Odrą dwa spotkania:
- AKS Mikołów (dom)
- GKS II Katowice (wyjazd)
Jeżeli Odra zapunktuje w domowym spotkaniu z AKS-em Mikołów, będzie bardzo blisko zapewnienia sobie utrzymania. Teoretycznie nadal może znaleźć się w strefie spadkowej, jednak do realizacji takiego scenariusza potrzebny byłby wyjątkowo niekorzystny układ wyników. Odra musiałaby przegrać oba pozostałe mecze, Jedność Przyszowice musiałaby zdobyć co najmniej jeden punkt, a Szczakowianka Jaworzno wywalczyć cztery punkty w dwóch ostatnich spotkaniach. Taki wariant jest możliwy, ale obecnie wydaje się mało prawdopodobny.
ORZEŁ MIEDARY. PRZEWAGA JEST, ALE SPOKOJU NIE MA
Jeszcze niedawno wydawało się, że Orzeł jest poza strefą zagrożenia. Dziś sytuacja nie wygląda już tak komfortowo. Prawdopodobieństwo spadku wynosi 12,3%, ale seria bez zwycięstwa w rundzie wiosennej zaczyna ciążyć coraz bardziej. Ostatnia kompromitująca porażka z Liswartą Krzepice tylko pogłębiła niepokój. Przed Orłem dwa mecze:
- Ruch II Chorzów (dom)
- Concordia Knurów (wyjazd)
Nie jest wykluczone, że do ostatniej kolejki Orzeł przystąpi pod ogromną presją. Jeśli przegra z liderem z Chorzowa, spotkanie w Knurowie może okazać się dla niego meczem o utrzymanie. Orzeł może spaść, jeśli nie zdobędzie już żadnego punktu, a Jedność wygra przynajmniej jedno spotkanie i jednocześnie Szczakowianka zdobędzie cztery punkty w dwóch ostatnich meczach. To scenariusz trudny do realizacji, ale nadal możliwy.
JAK WYGLĄDA IDEALNY SCENARIUSZ DLA CONCORDII?
- Krok pierwszy:
Concordia wygrywa z Jednością Przyszowice. - Krok drugi:
Concordia wygrywa z Orłem Miedary. - Krok trzeci:
Jedność przegrywa wszystkie trzy pozostałe mecze. - Krok czwarty:
Szczakowianka nie wygrywa żadnego spotkania.
Jeżeli wszystkie te warunki zostaną spełnione, Concordia zakończy sezon z 23 punktami i opuści strefę spadkową.
CONCORDIĘ RATUJĄ JUŻ TYLKO ZWYCIĘSTWA I CUDZE PORAŻKI
Sytuacja jest brutalnie prosta. Concordia nie ma już wpływu wyłącznie na własny los. Nawet komplet punktów może okazać się niewystarczający. Drużyna musi najpierw wykonać swoje zadanie, a następnie z nadzieją śledzić wyniki z Przyszowic, Jaworzna, Miasteczka Śląskiego i Miedar. Szanse są niewielkie, zaledwie 1,5 procent. Jednak dopóki sędzia nie zakończy ostatniego meczu sezonu, a matematyka nie wyda ostatecznego wyroku, Concordia wciąż pozostaje w grze.
