Miniona kolejka przyniosła wszystko to, do czego ta liga zdążyła już przyzwyczaić kibiców – gole, niespodzianki i kolejne zwroty akcji w walce o awans oraz utrzymanie. W ośmiu spotkaniach padły aż 24 bramki, a praktycznie każdy wynik miał znaczenie dla układu tabeli. Nie zabrakło efektownych zwycięstw, straconych szans i punktów, które pod koniec sezonu mogą ważyć naprawdę wiele.
Największy pokaz siły oglądali kibice w Ornontowicach, gdzie Gwarek rozbił Unię Dąbrowa Górnicza aż 5:1 i coraz wyraźniej zaznacza, że wiosną należy do ścisłej ligowej czołówki. Sporą sensacją zakończyło się natomiast spotkanie w Miasteczku Śląskim, gdzie walcząca o utrzymanie Odra zatrzymała rezerwy Zagłębia Sosnowiec, odbierając im pozycję lidera.
WYNIKI 27. KOLEJKI
- Orzeł Miedary – Szczakowianka Jaworzno 1:1 (0:1)
Szczakowianka pojechała do Miedar mocno osłabiona kadrowo. Na ławce rezerwowych znalazło się zaledwie dwóch zawodników, w tym bramkarz, ale mimo problemów „Szczaksa” zostawiła na boisku dużo charakteru. Goście szybko objęli prowadzenie i przez długi czas skutecznie bronili korzystnego wyniku. Orzeł naciskał coraz mocniej, jednak wyrównanie przyszło dopiero w końcówce po rzucie karnym.
- Jedność Przyszowice – Liswarta Krzepice 2:2 (1:0)
Spotkanie w Przyszowicach pokazało, jak wielką rolę potrafią odegrać stałe fragmenty gry. Jedność zdobyła oba gole po rzutach rożnych, choć trzeba przyznać, że defensywa Liswarty mocno pomogła gospodarzom przy tych trafieniach. Po dwóch bolesnych ciosach goście ruszyli do odrabiania strat i zdołali doprowadzić do wyrównania. Przy lepszej skuteczności mogli nawet wywieźć z Przyszowic komplet punktów.
- Unia Rędziny – AKS Mikołów 1:1 (1:0)
Remis w Rędzinach praktycznie przekreślił marzenia gospodarzy o awansie do I ligi śląskiej. Unia potrzebowała zwycięstwa, jednak AKS Mikołów zagrał bardzo odpowiedzialne spotkanie i skutecznie ograniczał ofensywne atuty rywala.
- Pilica Koniecpol – Ruch II Chorzów 1:2 (1:2)
Rezerwy Ruchu Chorzów nadal liczą się w walce o awans i potwierdziły to w Koniecpolu. „Niebiescy” byli zespołem częściej utrzymującym się przy piłce i konsekwentnie wywierali presję na defensywie gospodarzy. Pilica ambitnie walczyła do końca i miała szansę na wyrównanie, jednak Kożuch nie wykorzystał rzutu karnego. Ostatecznie trzy punkty pojechały do Chorzowa.
- Gwarek Ornontowice – Unia Dąbrowa Górnicza 5:1 (2:0)
Gwarek nie zwalnia tempa i coraz mocniej potwierdza, że jest jedną z najlepszych drużyn rundy wiosennej. Spotkanie z Unią Dąbrowa Górnicza od początku układało się pod dyktando gospodarzy, którzy dominowali praktycznie w każdym elemencie gry. Goście nie potrafili znaleźć odpowiedzi na ofensywną grę Gwarka i ponieśli wysoką, w pełni zasłużoną porażkę.
- CKS Czeladź – GKS II Katowice 0:1 (0:0)
CKS długo skutecznie bronił się przed atakami rezerw GKS-u Katowice i ambitnie walczył o punkty. Ostatecznie to jednak „GieKSa” zachowała więcej spokoju i wykorzystała swoją szansę, zdobywając niezwykle ważne trzy punkty. Bezpośredni awans pozostaje dla katowiczan bardzo trudny, ale walka o miejsce barażowe wciąż jest dla nich jak najbardziej realna.
- Odra Miasteczko Śląskie – Zagłębie II Sosnowiec 2:2 (2:1)
Duża niespodzianka w Miasteczku Śląskim. Walcząca o utrzymanie Odra urwała punkty rezerwom Zagłębia Sosnowiec i zrobiła ważny krok w kontekście walki o ligowy byt. Gospodarze pokazali sporo determinacji i przez długi czas byli bardzo niewygodnym rywalem dla faworyta. Dla Zagłębia ten remis smakuje jak porażka, bo strata punktów kosztowała ich pozycję lidera tabeli.
Końcówka sezonu sprawia, że każdy punkt zaczyna mieć podwójną wartość. Jedni tracą kolejne szanse na walkę o awans, inni łapią oddech w rywalizacji o utrzymanie, a różnice w tabeli robią się coraz bardziej nerwowe. Miniona kolejka pokazała również, że w tej lidze nie ma już miejsca na kalkulacje – nawet faworyci potrafią potknąć się w najmniej oczekiwanym momencie.
Przed nami decydujące tygodnie sezonu, w których każdy błąd może kosztować awans, baraże albo ligowy byt. Emocji z pewnością nie zabraknie, bo tabela nadal pozostaje niezwykle ciasna zarówno na górze, jak i w dolnych rejonach ligi.
