Dziewiąta kolejka zapowiada się jako jedna z ciekawszych w dotychczasowej części sezonu. W terminarzu znalazło się kilka spotkań, w których zmierzą się zespoły znajdujące się w zupełnie różnych położeniach – od drużyn walczących o czołowe lokaty, po ekipy szukające przełamania i punktów potrzebnych do poprawienia swojej sytuacji w tabeli. Nie brakuje również bezpośrednich pojedynków sąsiadów z ligowej stawki.
Na pierwszy plan wysuwa się starcie Sparty Zabrze z Victorią Pilchowice, ale emocji powinno być znacznie więcej. Ciekawie zapowiadają się również mecze, w których zespoły będą chciały potwierdzić dobrą dyspozycję albo przerwać niekorzystną serię. W tej lidze różnice między drużynami potrafią być niewielkie, a aktualna forma nie zawsze znajduje odzwierciedlenie na boisku.
Nie zabraknie także spotkań o szczególnym ciężarze gatunkowym. Dla niektórych drużyn będzie to okazja, by wykonać kolejny krok w kierunku ligowej czołówki, dla innych – szansa na odbicie się od dna.
ZESTAW PAR 9. KOLEJKI:
- Burza Borowa Wieś – Górnik Bobrowniki Śląskie (sobota, godz. 11:00)
Górnik jest ostatnio w bardzo dobrej formie. Trzy zwycięstwa z rzędu pokazują, że zespół złapał właściwy rytm. W sobotę czeka go jednak bardzo trudna przeprawa – wyjazdowe spotkanie z Burzą Borowa Wieś. Gospodarze tego meczu nieco obniżyli ostatnio loty i od trzech spotkań nie zaznali smaku zwycięstwa. Nadal pozostają jednak zespołem niewygodnym dla każdego rywala. Znając logikę naszych rozgrywek, właśnie teraz kiepska seria Burzy może się zakończyć.
- Silesia Miechowice – Polonia II Bytom (sobota, godz. 16:00)
Pora na kolejne derby. Tym razem Silesia Miechowice podejmie rezerwy Polonii Bytom. Gospodarze nie mają za sobą najlepszego okresu. W ostatnich pięciu spotkaniach ponieśli aż cztery porażki. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja u rywala, którzy w ostatnim czasie prezentuje się znacznie lepiej. Na papierze faworytem tego spotkania wydają się być goście, ale derby rządzą się swoimi prawami. Poloniści nie tak dawno przekonali się o tym na własnej skórze, przegrywając derbowy pojedynek z „Cidrami” po golu straconym w doliczonym czasie gry. Czy historia się powtórzy? Silesia z pewnością liczy na sprawienie niespodzianki.
- Olimpia Boruszowice – ŁTS Łabędy (sobota, godz. 16:00)
Gdyby spojrzeć wyłącznie na aktualną formę obu drużyn, ŁTS Łabędy jawi się jako zdecydowany faworyt tego spotkania. Piłkarze z Łabęd od pięciu meczów pozostają niepokonani, podczas gdy Olimpia Boruszowice na zwycięstwo czeka już od czterech spotkań. Gospodarze w poprzedniej kolejce pokazali jednak charakter, wyszarpując remis w ostatnich sekundach na boisku rewelacyjnej Tarnowiczanki. Taki rezultat z pewnością podbudował zespół, a dodatkowym atutem Olimpii będzie własne boisko. ŁTS z pewnością nie zamierza jednak odpuszczać. Trzy punkty pozwoliłyby zespołowi z Łabęd jeszcze mocniej zbliżyć się do ligowej czołówki. Szykuje się ciekawe spotkanie.
- Sparta Zabrze – Victoria Pilchowice (sobota, godz. 16:00)
Mecz kolejki. Na boisku spotkają się czwarta i piąta drużyna ligowej tabeli, a obie przystąpią do tego starcia w bardzo dobrej formie. Sparta ostatnio sprawiła dużą niespodziankę, rozbijając lidera na jego terenie. Victoria również ma się czym pochwalić – wygrała cztery ostatnie spotkania, a w żadnym z nich nie straciła nawet jednej bramki! Trudno w tym przypadku wskazać zdecydowanego faworyta. Obie drużyny mają swoje argumenty, dlatego każdy wynik jest możliwy. Zapowiada się spotkanie, którego nie warto przegapić.
- Carbo Gliwice – Unia Strzybnica (sobota, godz. 16:00)
Carbo wciąż żyje nadzieją na wydostanie się ze strefy spadkowej. Aby tak się stało, gliwiczanie muszą wygrać najbliższe spotkanie i jednocześnie liczyć na potknięcia drużyn znajdujących się wyżej w tabeli. Zadanie nie będzie jednak łatwe, ponieważ na ich teren przyjeżdża Unia Strzybnica. Goście w poprzedniej kolejce urządzili sobie prawdziwy festiwal strzelecki, rozbijając Tempo Paniówki aplikując rywalom osiem bramek. Carbo nie stoi jednak na straconej pozycji, choć to Unia będzie faworytem tego spotkania. Dotychczasowe mecze pokazują, że w tej lidze żadna seria nie trwa wiecznie, a jeden mecz może całkowicie odmienić sytuację.
- Orzeł Biały Brzeziny Śląskie – Tarnowiczanka Stare Tarnowice (sobota, godz. 16:00)
Spotkanie dwóch beniaminków, które jeszcze do niedawna znajdowały się w ligowej czołówce. Tarnowiczanka wciąż utrzymuje wysoką formę, natomiast Orzeł Biały nie wygrał dwóch ostatnich spotkań i obecnie plasuje się w środkowej części tabeli. Goście mogą czuć niedosyt po poprzedniej kolejce. Gdyby utrzymali prowadzenie do końca, przystępowaliby do tej serii gier jako lider, jednak stracony w doliczonym czasie gry gol pokrzyżował te plany. Teraz oba zespoły znów staną naprzeciw siebie. Kto okaże się lepszy? Wyrównane spotkanie może zakończyć się podziałem punktów.
- Walka Zabrze – Sośnica Gliwice (niedziela, godz. 16:00)
Starcie na dnie ligowej tabeli. Walka zamyka obecnie stawkę z zerowym dorobkiem punktowym, a Sośnica znajduje się tylko jedną pozycję wyżej i ma na koncie zaledwie dwa „oczka”. Gliwiczanie w poprzedniej kolejce nie grali, ponieważ ich spotkanie zostało przełożone. Dla Walki to doskonała okazja, by wreszcie przełamać się i sięgnąć po pierwsze ligowe zwycięstwo. Jak nie teraz, to kiedy? Jak nie z Sośnicą, to z kim? Stawka tego spotkania jest ogromna dla obu zespołów, dlatego możemy spodziewać się walki o każdy metr boiska i każdy punkt.
PAUZA: Ruch II Radzionków
Dziewiąta seria gier to przede wszystkim konfrontacje zespołów będących na różnych etapach swojej ligowej drogi. Jedni chcą podtrzymać zwycięskie serie, inni liczą na przełamanie, a jeszcze inni zamierzają wykorzystać potknięcia rywali i zrobić kolejny krok w górę tabeli.
