Najbliższa kolejka zapowiada się jako seria spotkań, w których trudno będzie przejść obojętnie obok aktualnej formy poszczególnych zespołów. Jedni chcą podtrzymać dobre serie, inni potrzebują przełamania, a jeszcze inni spróbują wykorzystać słabszy moment rywala. Do tego dochodzi kilka starć drużyn, które są bardzo blisko siebie w ligowej stawce.
Na pierwszy plan wysuwa się kilka bardzo interesujących pojedynków. W Starych Tarnowicach Tarnowiczanka podejmie Spartę Zabrze. Oba zespoły prezentują się w tym sezonie bardzo dobrze, a dodatkowego smaczku dodaje fakt, że goście przystąpią do tego spotkania jako wicelider tabeli. Ciekawie powinno być również w Łabędach, gdzie niepokonany od sześciu meczów ŁTS podejmie rewelacyjnego beniaminka z Brzezin Śląskich. Swoją historię będzie miał także mecz w Gliwicach – Sośnica po raz pierwszy w tym sezonie zagra ligowe spotkanie na własnym, nowym boisku.
Nie zabraknie też spotkań, w których stawką będzie coś więcej niż tylko kolejne ligowe punkty. Victoria spróbuje odpowiedzieć po ostatniej porażce, rezerwy Polonii będą chciały odrobić część strat poniesionych w derbowych starciach, a Olimpia i Burza poszukają kolejnych powodów do optymizmu. Do ligowej rywalizacji po dłuższej przerwie wróca również druga drużyna Ruchu Radzionków, która podejmie Walkę Zabrze.
ZESTAW PAR 10. KOLEJKI:
- Sośnica Gliwice – Silesia Miechowice (sobota, godz. 11:00)
Sytuacja Sośnicy nie jest do pozazdroszczenia. Zespół wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo i znajduje się w strefie spadkowej. Każdy kolejny mecz ma więc coraz większe znaczenie, a punktów trzeba szukać niemal za wszelką cenę. W sobotę pojawi się jednak coś, czego Sośnica do tej pory w tym sezonie nie miała – własne boisko. Dotychczas zespół z Gliwic swoje mecze rozgrywał na obiektach rywali albo przekładał spotkania domowe. Wszystko było związane z budową nowego obiektu. Teraz wreszcie nadszedł moment powrotu do domu. Co prawda sobotnie spotkanie będzie pierwszym meczem rozegranym na nowym boisku Sośnicy, więc trudno mówić o wypracowanym atucie własnego stadionu. Dom jednak zawsze pozostaje domem, a gospodarze z pewnością będą chcieli uczcić jego otwarcie dobrym wynikiem. Po drugiej stronie stanie Silesia, która przystąpi do spotkania podbudowana derbowym zwycięstwem. Goście będą chcieli pójść za ciosem i z Gliwic wrócić z kolejnym kompletem punktów.
- Polonia II Bytom – Burza Borowa Wieś (sobota, godz. 11:15)
Rezerwy Polonii będą chciały jak najszybciej zapomnieć o ostatnich derbowych pojedynkach. Zabrakło w nich punktów, które w perspektywie całego sezonu mogą okazać się bardzo ważne w walce o awans. A właśnie taki ambitny cel został postawiony przed drugim zespołem Polonii. Teraz bytomianie podejmą Burzę Borowa Wieś. Goście po trzech spotkaniach bez zwycięstwa w końcu się przełamali i sięgnęli po komplet punktów. Z pewnością nie zamierzają jednak na tym poprzestać. Faworytem będą gospodarze, którzy potrzebują zwycięstwa, aby ponownie złapać właściwy rytm. Burza już niejednokrotnie pokazywała jednak, że potrafi uprzykrzyć życie każdemu rywalowi. Zawodnicy z Borowej Wsi są niewygodnym przeciwnikiem i przy odpowiedniej dyspozycji mogą sprawić Polonii sporo problemów. Czy Burza sprawi niespodziankę w Bytomiu? Nie można tego wykluczyć.
- Victoria Pilchowice – Tempo Paniówki (sobota, godz. 15:00)
Na papierze faworyt tego spotkania jest jasny i wyraźny. Victoria przystąpi do meczu z Tempem po porażce, która przerwała ich świetną passę. Trudno przejść jednak obojętnie obok okoliczności z ostatniego spotkania. Zespół z Pilchowic miał nie tylko wymagającego rywala, ale również nie wszystkie decyzje sędziowskie układały się po jego myśli. Teraz Victoria będzie chciała wrócić na zwycięską ścieżkę. Okazja wydaje się ku temu dobra, choć gospodarze nie mogą pozwolić sobie na lekceważenie przeciwnika. Sytuacja Tempa jest bowiem bardzo trudna. Zespół z Paniówek zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, a dodatkowo w tym sezonie nie zdobył jeszcze ani jednego punktu na wyjeździe. Trudno więc o większy optymizm przed wizytą w Pilchowicach. Jeżeli jednak Victoria zagra na swoim poziomie i od początku narzuci swoje warunki, powinna sięgnąć po zwycięstwo bez większych problemów. Tempo czeka zatem bardzo trudne zadanie.
- Tarnowiczanka Stare Tarnowice – Sparta Zabrze (sobota, godz. 15:00)
Chyba najciekawiej zapowiadające się spotkanie tej kolejki. Tarnowiczanka jeszcze niedawno była prawdziwą rewelacją rozgrywek. Jako beniaminek potrafiła wspiąć się nawet na drugie miejsce w tabeli. Teraz w roli wicelidera występuje jej najbliższy rywal czyli Sparta Zabrze. Zabrzanie są w znakomitej formie. Nie przegrali od pięciu spotkań, a dodatkowo mogą pochwalić się najlepszą defensywą w lidze. Sparta regularnie punktuje i z pewnością będzie chciała podtrzymać dobrą serię również w Starych Tarnowicach. Tarnowiczanka z kolei od dwóch kolejek czeka na zwycięstwo. Atutem gospodarzy będzie jednak własne boisko, na którym mogą ponownie złapać właściwy rytm i zatrzymać rozpędzonego rywala. Zapowiada się wyrównane i niezwykle interesujące spotkanie. Tutaj naprawdę każdy wynik jest możliwy.
- ŁTS Łabędy – Orzeł Biały Brzeziny Śląskie (sobota, godz. 15:00)
To również może być bardzo ciekawy pojedynek. Z jednej strony ŁTS, który nie przegrał od sześciu spotkań, z drugiej Orzeł Biały Brzeziny Śląskie – beniaminek, który choć ostatnio gra w kratkę, wciąż należy do ligowej czołówki. Faworytem będą gospodarze. ŁTS jest w dobrej formie, a dodatkowo na własnym boisku nie ma w zwyczaju rozdawać punktów. Seria sześciu meczów bez porażki pokazuje, że zespół z Łabęd jest obecnie trudnym przeciwnikiem dla każdego. Orzeł Biały z pewnością ma jednak swoje argumenty. Dużo może zależeć od dyspozycji dnia beniaminka. Jeśli goście trafią na swój dzień i zagrają na poziomie, do którego przyzwyczaili w najlepszych momentach tego sezonu, ŁTS może mieć sporo problemów.
- Górnik Bobrowniki Śląskie – Olimpia Boruszowice (sobota, godz. 15:00)
Ostatnia ligowa porażka Górnika przerwała serię czterech spotkań bez przegranej. Teraz gospodarze będą chcieli szybko wrócić na właściwe tory, choć Olimpia z pewnością nie przyjedzie do Bobrownik Śląskich w roli zespołu pogodzonego z losem. Na zwycięstwo ekipa z Boruszowic czeka już od sześciu spotkań. Po raz ostatni komplet punktów wywalczyła jeszcze w sierpniu. Nie oznacza to jednak, że Olimpia łatwo oddaje pole rywalom. Dwa ostatnie mecze są tego najlepszym przykładem – w obu przypadkach zespół potrafił uratować remis w samej końcówce. To drużyna charakterna, walcząca do ostatniego gwizdka i właśnie dlatego w Bobrownikach Śląskich wcale nie stoi na straconej pozycji. Górnik ma swoje argumenty, Olimpia pokazała natomiast, że potrafi wychodzić z trudnych sytuacji. W tym przypadku wiele może zależeć od dyspozycji dnia.
- Ruch II Radzionków – Walka Zabrze (niedziela, godz. 13:00)
„Cidry” ostatni ligowy mecz rozegrały blisko trzy tygodnie temu. Najpierw przełożone zostało ich spotkanie z Sośnicą Gliwice, a w ostatniej kolejce rezerwy Ruchu pauzowały. Brak rytmu meczowego może być pewnym znakiem zapytania, ale nie powinien stanowić większej przeszkody w starciu z Walką Zabrze. Zabrzanie w końcu doczekali się pierwszego punktu w sezonie i z pewnością będą chcieli pójść za ciosem. O całkowite przełamanie w Radzionkowie będzie jednak bardzo trudno. Rezerwy Ruchu na własnym terenie potrafią być groźne i to gospodarze będą faworytem tego spotkania. „Cidry” wracają do ligowej rywalizacji po dłuższej przerwie i będą chciały rozpocząć ją od zwycięstwa.
PAUZA: Unia Strzybnica
W nadchodząej serii gier trudno szukać jednego, zdecydowanie najważniejszego wydarzenia. Mamy za to kilka pojedynków, w których forma, własne boisko czy aktualna sytuacja w tabeli mogą odegrać istotną rolę. Są faworyci, ale są też zespoły, które już niejednokrotnie pokazywały, że potrafią pokrzyżować rywalom plany.
