Następny mecz: Concordia Knurów – Victoria Pilchowice
00d. 00godz. 00min. 00sek.
Watermark

MECZE

Derby na pierwszym planie, ale emocji nie zabraknie nigdzie

22 października 2026 Ariel Wojdowski

Przed nami kolejna seria gier, a w niej kilka spotkań, które zapowiadają się wyjątkowo interesująco. Będą derby, starcie zespołów z ambicjami sięgającymi ligowej czołówki i pojedynki, w których jedni spróbują potwierdzić dobrą dyspozycję, a drudzy poszukają sposobu na wydostanie się z kryzysu. Runda jesienna powoli wchodzi w decydującą fazę, a każdy kolejny weekend może przynieść istotne przetasowania w tabeli.

Na pierwszy plan wysuwa się konfrontacja Sparty Zabrze z rezerwami Polonii Bytom, czyli pojedynek drużyn, które mają apetyt na coś „więcej” w tym sezonie. Ciekawie powinno być również w gliwickich derbach Carbo z ŁTS-em Łabędy. W takich spotkaniach statystyki i przedmeczowe kalkulacje często schodzą na dalszy plan, a o końcowym rozstrzygnięciu decydują charakter, dyspozycja dnia i umiejętność wytrzymania presji.

Nie zabraknie też pytań o formę poszczególnych zespołów. Czy Burza Borowa Wieś podtrzyma zwycięską serię? Czy Sośnica Gliwice wreszcie doczeka się przełamania? A może Unia Strzybnica ponownie udowodni, że potrafi postawić się wyżej notowanym rywalom? Swoje ambicje mają także drużyny walczące o ligową czołówkę, a te z dolnych rejonów tabeli coraz pilniej potrzebują punktów. W tej kolejce nie brakuje znaków zapytania, a boisko jak zwykle zweryfikuje przedmeczowe przewidywania.

ZESTAW PAR 13. KOLEJKI:

  • Burza Borowa Wieś – Walka Zabrze (sobota, godz. 11:00)

Na „papierze” faworyt tego spotkania jest tylko jeden – Burza. Gospodarze na własnym terenie niechętnie dzielą się punktami, a teraz podejmą ostatnią drużynę w tabeli. Walka Zabrze ma na koncie zaledwie jeden punkt i na razie pełni rolę ligowej „czerwonej latarni”. Burza stanie przed szansą odniesienia trzeciego zwycięstwa z rzędu, które pozwoliłoby jej jeszcze mocniej zbliżyć się do ligowej czołówki. Zabrzanie nie mają jednak nic do stracenia. Choć statystyki nie przemawiają na ich korzyść, seria porażek nie może trwać wiecznie.

  • Olimpia Boruszowice – Ruch II Radzionków (sobota, godz. 11:00)

Tu trudno wskazać faworyta, bo obie drużyny najwyraźniej zapomniały, jak smakuje porażka. Olimpia ma za sobą pięć kolejnych spotkań bez przegranej, a rezerwy Ruchu wygrały trzy ostatnie mecze z rzędu. W tabeli dzieli je zaledwie punkt, co tylko dodaje temu spotkaniu pikanterii. „Cidry” potrafią zaskoczyć, ale Olimpia na własnym terenie zawsze stawia rywalom trudne warunki. Szykuje się wyrównane starcie, w którym o wyniku mogą zdecydować detale. A może obie ekipy podzielą się punktami? Remis wydaje się całkiem realnym scenariuszem, choć żadna ze stron nie zamierza przecież odpuszczać.

  • Sparta Zabrze – Polonia II Bytom (sobota, godz. 13:00)

Hit kolejki bez dwóch zdań! Sparta ma swoje ambicje i nie zamierza odpuszczać walki o czołowe lokaty, ale rezerwy Polonii również mierzą wysoko i poważnie myślą o awansie. Zapowiada się starcie, w którym stawka będzie znacznie większa niż tylko trzy punkty. Zabrzanie mogą pochwalić się solidnym bilansem na własnym terenie, gdzie jeszcze nie zaznali goryczy porażki. Bytomianie z kolei w trzech ostatnich wyjazdach uzbierali zaledwie punkt. Teoretycznie więcej argumentów przemawia więc za Spartą, ale ten sezon nie raz pokazał, że ligowe serie i statystyki potrafią być niewiele warte. Tutaj naprawdę każdy scenariusz wchodzi w grę, a kibice mogą szykować się na spore emocje!

  • Orzeł Biały Brzeziny Śląskie – Sośnica Gliwice (sobota, godz. 14:00)

Rzut oka na tabelę i można odnieść wrażenie, że Orzeł Biały powinien bez większych problemów poradzić sobie z Sośnicą. Goście znajdują się w strefie spadkowej i wciąż czekają na pierwsze ligowe zwycięstwo. Tyle że tabela to jedno, a boisko potrafi napisać zupełnie inny scenariusz. Gliwiczanie w ostatnich spotkaniach prezentują się coraz lepiej i widać, że nie zamierzają bez walki pogodzić się z trudną sytuacją. Do Piekar Śląskich pojadą bez kompleksów, z nadzieją na przełamanie i sprawienie niespodzianki. Orzeł Biały musi mieć się na baczności, bo jeśli zlekceważy rywala, może słono za to zapłacić. Czy Sośnica w końcu odpali? Niespodzianka wcale nie jest wykluczona.

  • Tempo Paniówki – Górnik Bobrowniki Śląskie (sobota, godz. 14:00)

Czy dla Tempa wreszcie nadejdą lepsze czasy? Na razie powodów do optymizmu jest niewiele. Piłkarze z Paniówek nie wygrali żadnego z pięciu ostatnich spotkań, sytuacja w tabeli staje się coraz bardziej niepokojąca, a defensywa należy do najsłabszych w lidze. Do tego dochodzą wysokie porażki, które z pewnością nie pomagają w odbudowaniu pewności siebie. Teraz przed Tempem kolejne trudne zadanie, bo na własnym boisku podejmie Górnika. Goście przełamali złą passę po zmianie szkoleniowca i teraz pojawia się pytanie: czy zadziałał efekt nowej miotły, czy może drużyna rzeczywiście weszła na właściwe tory? Na ten moment więcej argumentów przemawia za Górnikiem, który pojedzie do Paniówek w roli faworyta. Gospodarze pilnie potrzebują jednak punktów, więc łatwo skóry nie sprzedadzą.

  • Carbo Gliwice – ŁTS Łabędy (sobota, godz. 14:00)

Derby! A jak wiadomo, takie spotkania rządzą się swoimi prawami i ligowa tabela nie zawsze ma w nich decydujące znaczenie. Carbo w poprzedniej kolejce było o krok od sprawienia niespodzianki na terenie lidera, ale pechowo straciło decydującą bramkę w doliczonym czasie gry, praktycznie w ostatniej akcji meczu. ŁTS przystąpi do derbów w znacznie lepszych nastrojach. W ostatnim spotkaniu rozbił Tempo Paniówki, aplikując rywalom aż pięć goli. Na „papierze” to właśnie goście wydają się faworytem, ale derby to nie jest zwykły mecz. Carbo wciąż znajduje się w strefie spadkowej i doskonale wie, że każdy punkt może okazać się na wagę złota. Gospodarze nie zamierzają więc odgrywać roli statystów. Czy ŁTS potwierdzi swoją przewagę, czy Carbo postawi się wyżej notowanemu rywalowi? Każdy inny wynik niż zwycięstwo gości będzie niespodzianką, ale w derbach niczego nie można wykluczyć.

  • Unia Strzybnica – Tarnowiczanka Stare Tarnowice (sobota, godz. 14:00)

Kolejne derby, w których emocji nie powinno zabraknąć! W przypadku Unii najważniejsze pytanie brzmi: która twarz zespołu jest tą prawdziwą? Ta z meczu z Concordią, gdy gospodarze pokazali charakter, wolę walki i hart ducha, czy może ta z pojedynku z Victorią, zakończonego dość wysoką porażką po słabym występie? Jedno jest pewne – Unia potrafi postawić się mocnym rywalom, ale wciąż brakuje jej stabilizacji. Tarnowiczanka przyjedzie do Strzybnicy jako lider rozgrywek, podbudowana zwycięstwem nad Carbo Gliwice. W poprzedniej kolejce szczęście uśmiechnęło się do zespołu ze Starych Tarnowic, który rozstrzygnął spotkanie na swoją korzyść dosłownie w ostatniej akcji meczu. Teraz czeka go jednak kolejna wymagająca przeprawa. Unia udowodniła już, że potrafi odbierać punkty wyżej notowanym przeciwnikom, o czym przekonały się zarówno Concordia, jak i Sparta Zabrze. Tarnowiczanka jest liderem, ale utrzymanie pozycji na szczycie bywa trudniejsze niż samo dotarcie na niego. Czy gospodarze znów napsują krwi faworytowi?

PAUZA: Silesia Miechowice

Czy faworyci wywiążą się ze swoich zadań, czy czeka nas weekend niespodzianek? Przekonamy się już w sobotę. W tej lidze jedno jest pewne: tabela i statystyki nie strzelają goli. Robią to piłkarze i to oni napiszą kolejny rozdział tej historii.

Wyślij Wiadomość

Adresat: ...