Następny mecz: Concordia Knurów – Victoria Pilchowice
00d. 00godz. 00min. 00sek.
Watermark

MECZE

Concordia zrobiła swoje i awansowała dalej

2 sierpnia 2026 Ariel Wojdowski

Concordia Knurów pewnie zameldowała się w kolejnej rundzie Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Zabrze. Zespół prowadzony przez trenera Roberta Gąsiora pokonał na wyjeździe Brasil Czekanów 8:1, rozpoczynając sezon 2026/2027 od wysokiego zwycięstwa.

Spotkanie od pierwszych minut toczyło się pod dyktando biało-zielono-czarnych. Już na początku swoich szans szukali Gosz, Momot oraz Karavaiev, jednak mimo kilku dogodnych okazji to gospodarze jako pierwsi znaleźli drogę do siatki. W 8. minucie, po długim podaniu i skutecznie wykończonej akcji przez Jagodzińskiego, Brasil objął prowadzenie.

Stracona bramka nie wybiła jednak Concordii z rytmu. Knurowianie nadal konsekwentnie prowadzili grę, a wyrównanie przyszło w 19. minucie. Po składnej akcji Guzery z Orylskim ten drugi popisał się efektownym strzałem pod poprzeczkę, nie dając bramkarzowi szans na skuteczną interwencję.

Z każdą kolejną minutą przewaga Concordii stawała się coraz bardziej widoczna. Po dośrodkowaniu Borowca Gosz skutecznie uderzył głową, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie, a tuż przed przerwą wynik podwyższył Karavaiev, dzięki czemu do szatni knurowianie schodzili z dwubramkową zaliczką.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Concordia kontrolowała wydarzenia na boisku, stwarzając kolejne sytuacje pod bramką rywali. Chwilę po rozpoczęciu drugiej części gry Momot był bliski zdobycia gola, jednak tym razem lepszy okazał się bramkarz gospodarzy.

Niedługo później Żylski wykorzystał świetne podanie z głębi pola i efektownym lobem podwyższył prowadzenie. Kilka minut później po szybkim kontrataku Jankowski zagrał do Momota, a ten wyłożył piłkę Goszowi, który zdobył swoją drugą bramkę w meczu.

Mimo wysokiego prowadzenia Concordia nie zwalniała tempa. Kolejne okazje mieli między innymi Żylski, Nowak, Orylski oraz Latko, który najpierw trafił w słupek, by chwilę później wykorzystać podanie Żylskiego i wpisać się na listę strzelców. W końcówce spotkania po rzucie rożnym głową do siatki trafił Nowak, a wynik meczu ustalił Momot, finalizując płaskie podanie Orylskiego.

Choć różnica klas pomiędzy zespołami była widoczna, gospodarzom nie można było odmówić zaangażowania i ambicji. Piłkarze Brasila Czekanów walczyli o każdą piłkę i odważnie rozpoczęli spotkanie, czego efektem była bramka otwierająca wynik meczu. Ostatecznie większe doświadczenie, jakość piłkarska i skuteczność Concordii przesądziły jednak o wysokim zwycięstwie.

Dla biało-zielono-czarnych był to udany początek oficjalnych zmagań w sezonie 2026/2027 oraz pewny awans do kolejnej rundy Pucharu Polski. Teraz przed zespołem Roberta Gąsiora inauguracja rozgrywek ligowych, która już w najbliższą sobotę odbędzie się na stadionie przy ulicy Dworcowej.

Brasil Czekanów – Concordia Knurów 1:8 (1:3)
1:0 – Jagodziński 8′
1:1 – Orylski 19′
1:2 – Gosz 33′
1:3 – Karavaiev 44′
1:4 – Żylski 53′
1:5 – Gosz 55′
1:6 – Latko 73′
1:7 – Nowak 83′
1:8 – Momot 85′

Brasil: Prus – Ibrom, Włodarczyk, Pukocz, Pałetko – Spyra, Duliński (42′ Kowalczyk, 65′ Kulig), Będkowski, Kozłowski (65′ Groszek), Bednarski (30′ Pisarczyk, 75′ Piekorz) – Jagodziński.

Concordia: Furgoł (30′ Konopiński) – Orylski, Nowak, Bociek, B. Borowiec (46′ Kubik) – Karavaiev (46′ Żylski), Mikulski (46′ Jankowski), Latko, Guzera (58′ Szpiech), Momot – Gosz.

Żółta kartka: Ibrom (Brasil).

Wyślij Wiadomość

Adresat: ...