Dziesięć kolejek za nami, a w tabeli wciąż jest wystarczająco dużo znaków zapytania. Kolejny weekend może ponownie przynieść kilka niespodziewanych zwrotów akcji. Jedni będą chcieli zatrzeć ślady po ostatnich niepowodzeniach, inni spróbują podtrzymać dobrą passę, a jeszcze inni staną przed kolejną okazją, by udowodnić, że ich miejsce w tabeli nie jest przypadkiem. W tej lidze nie trzeba wiele, by sytuacja zmieniła się z tygodnia na tydzień.
Tym razem szczególnie interesujące będą pojedynki drużyn, które mają coś do udowodnienia. Dla jednych będzie to próba powrotu na właściwe tory, dla innych sprawdzian tego, jak długo można utrzymać wysoką formę. Są też takie zespoły, dla których zaczyna się robić naprawdę gorąco – każdy stracony punkt może mieć coraz większe znaczenie, a każda wygrana potrafi dać potężny oddech. I właśnie dlatego przedmeczowe kalkulacje mogą szybko trafić do kosza.
Nie zabraknie również spotkań, w których tabela podpowiada jedno, a boisko może odpowiedzieć zupełnie inaczej. Jedni mają argumenty, inni formę, jeszcze inni własne boisko albo świeżo przerwaną serię, która może okazać się początkiem czegoś nowego. Kto wykorzysta swoją szansę? Kto zatrzyma rozpędzonego rywala? A gdzie wydarzy się coś, czego przed pierwszym gwizdkiem mało kto się spodziewa?
ZESTAW PAR 11. KOLEJKI:
- Burza Borowa Wieś – Sośnica Gliwice (sobota, godz. 11:00)
Sośnica wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie i trudno przypuszczać, by przełamanie przyszło właśnie w Borowej Wsi. Burza na własnym boisku nie zwykła oddawać punktów, co potwierdziła w środku tygodnia, wygrywając zaległe spotkanie z Victorią Pilchowice. Tym samym zawodnicy z dzielnicy Mikołowa zrehabilitowali się za bolesną porażkę z poprzedniej kolejki. Gliwiczanie znajdują się natomiast w coraz trudniejszym położeniu. Każde kolejne niepowodzenie będzie zwiększało dystans do bezpiecznej pozycji w tabeli. Punktów potrzebują jak tlenu, ale w Borowej Wsi czeka ich zadanie z gatunku naprawdę wymagających.
- Silesia Miechowice – Ruch II Radzionków (sobota, godz. 15:00)
Kolejne derby przed nami. Po jednej stronie Silesia, po drugiej rezerwy „Cidrów”. W takich spotkaniach tabelę i przedmeczowe kalkulacje często można odłożyć na bok, bo derbowe pojedynki rządzą się swoimi prawami. Na „papierze” faworytem jest Silesia, która zagra u siebie. Rezerwy Ruchu Radzionków przyjadą jednak do Miechowic podbudowane dwiema wygranymi z rzędu. To wystarczający powód, by gospodarzom zapaliła się lampka ostrzegawcza. Zapowiada się spotkanie, w którym o wyniku mogą zdecydować charakter, emocje i dyspozycja dnia.
- Orzeł Biały Brzeziny Śląskie – Górnik Bobrowniki Śląskie (sobota, godz. 15:00)
Obie drużyny w poprzedniej kolejce musiały przełknąć gorycz porażki, więc w Piekarach Śląskich nikt nie będzie chciał ponownie schodzić z boiska z opuszczoną głową. Orzeł Biały w ostatnich tygodniach gra w kratkę – lepsze występy przeplata słabszymi. Górnik ma natomiast na koncie dwie porażki z rzędu i z pewnością jest już głodny zwycięstwa. Trudno w tym spotkaniu wskazać zdecydowanego faworyta. Jeśli jednak szukać go po stronie gospodarzy, argumentem będzie własne boisko. Beniaminek potrafi być naprawdę groźny, dlatego Górnika czeka zadanie, które może wymagać znacznie więcej niż tylko poprawienia skuteczności po dwóch przegranych.
- Sparta Zabrze – ŁTS Łabędy (sobota, godz. 15:00)
Chyba najciekawiej zapowiadające się spotkanie tej kolejki. Sparta i ŁTS sąsiadują ze sobą w tabeli i mają dokładnie tyle samo punktów. Gospodarze w poprzedniej kolejce przegrali, przerywając swoją świetną serię, podczas gdy ŁTS od dawna nie zaznał smaku porażki. Logika tych rozgrywek podpowiada jednak, że tym razem to Sparta może być górą. Dlaczego? W tej lidze trudno długo utrzymać dobrą serię. Kiedy jedna drużyna zaczyna regularnie punktować, prędzej czy później przychodzi hamulec. I działa to również w drugą stronę – po przerwaniu świetnej passy często przychodzi reakcja. Czy Sparta odbuduje się kosztem rozpędzonego ŁTS-u? To może być mecz, który odpowie na kilka pytań.
- Tempo Paniówki – Tarnowiczanka Stare Tarnowice (sobota, godz. 15:00)
Patrzysz na tabelę i właściwie wszystko wydaje się jasne. Tempo znajduje się w strefie spadkowej, podczas gdy Tarnowiczanka zajmuje najniższy stopień podium. Różnica pozycji nie jest przypadkiem – beniaminek jest jedną z rewelacji tego sezonu, a Tempo coraz mocniej odczuwa swoje problemy. Gospodarze oczywiście mogą sprawić niespodziankę i urwać punkty faworytowi, szczególnie jeśli mecz ułoży się po ich myśli. Taki scenariusz nie jest wykluczony, ale patrząc na dotychczasową formę obu zespołów, trudno uznać go za szczególnie prawdopodobny. Tarnowiczanka powinna być tutaj zdecydowanym faworytem.
- Carbo Gliwice – Victoria Pilchowice (sobota, godz. 15:00)
Obie drużyny w poprzedniej kolejce zaskoczyły swoich kibiców, ale powodów do zadowolenia zdecydowanie więcej miało Carbo. Gliwiczanie zremisowali z liderem, pokazując, że potrafią przeciwstawić się nawet zespołom z ligowej czołówki. Victoria natomiast nieoczekiwanie podzieliła się punktami z Tempem Paniówki, a w środku tygodnia musiała przełknąć kolejną gorycz – w zaległym spotkaniu uległa na wyjeździe Burzy Borowa Wieś. Carbo przystąpi więc do tego spotkania podbudowane, podczas gdy piłkarze z Pilchowic będą chcieli jak najszybciej przerwać niekorzystną serię i udowodnić, że ostatnie wyniki były tylko wypadkiem przy pracy. Zapowiada się mecz, w którym gospodarze mogą być na fali, ale goście z pewnością zrobią wszystko, by wrócić na właściwe tory.
- Olimpia Boruszowice – Polonia II Bytom (niedziela, godz. 11:00)
Olimpia od trzech spotkań nie zaznała smaku porażki. Bilans tej serii to co prawda dwa remisy i jedno zwycięstwo, ale gospodarze tego meczu pokazują, że ostatnio trudno ich pokonać. W niedzielę czeka ich jednak poważny sprawdzian. Do Boruszowic przyjeżdżają rezerwy Polonii. Bytomianie zajmują pozycję wicelidera, ale z pewnością nie zamierzają na niej poprzestać i mają ochotę na więcej. Wszystko wskazuje więc na to, że to goście będą faworytem, choć Olimpia tanio skóry nie sprzeda i z pewnością spróbuje sprawić niespodziankę.
PAUZA: Walka Zabrze
W tej kolejce nie chodzi wyłącznie o trzy punkty. Chodzi o momentum, odpowiedź po porażce, utrzymanie rozpędu i pokazanie, że ostatni wynik nie był przypadkiem. Jedni mogą dzięki zwycięstwu nabrać oddechu, inni stracić grunt pod nogami, a jeszcze inni po cichu wykonać ruch, który za kilka tygodni okaże się bardzo ważny. W środku sezonu pojedynczy mecz potrafi nie tylko zmienić pozycję w tabeli, ale również całkowicie zmienić nastroje w drużynie.
