Miniona seria gier przyniosła kibicom aż 35 bramek, co daje bardzo dobrą średnią 4,38 gola na mecz. Najwięcej trafień obejrzeli kibice w Rędzinach, gdzie miejscowa Unia rozgromiła Szczakowiankę Jaworzno aż 9:0. Gospodarze nie pozostawili rywalom żadnych złudzeń, odnosząc najwyższe zwycięstwo w całym sezonie.
Przedostatnia kolejka przyniosła odpowiedzi na kilka najważniejszych pytań tego sezonu. Poznaliśmy zespół, który wywalczył bezpośredni awans do I ligi śląskiej, a także pierwszego spadkowicza. Choć do rozegrania pozostała jeszcze jedna seria spotkań, najważniejsze rozstrzygnięcia zaczynają już układać końcowy obraz tabeli.
Najwięcej powodów do radości mają w Chorzowie. Rezerwy Ruchu nie tylko wykonały swoje zadanie w Miedarach, ale również otrzymały prezent z Dąbrowy Górniczej, gdzie punkty straciła druga drużyna Zagłębia Sosnowiec. W dolnej części tabeli zakończyły się natomiast nadzieje Concordii Knurów, która po porażce z Jednością Przyszowice straciła matematyczne szanse na utrzymanie.
WYNIKI 29. KOLEJKI
- CKS Czeladź – Liswarta Krzepice 2:5 (2:4)
To było jedno z najbardziej otwartych spotkań tej kolejki. Już w pierwszej połowie kibice obejrzeli aż sześć bramek, a defensywa gospodarzy momentami wyglądała bezradnie wobec skutecznych ataków Liswarty. Goście potwierdzili dobrą dyspozycję ofensywną, a kolejne trafienie do swojego dorobku dopisał Julius Molis. Napastnik Liswarty jest coraz bliżej korony króla strzelców i przed ostatnią kolejką znajduje się w bardzo korzystnym położeniu.
- Orzeł Miedary – Ruch II Chorzów 0:4 (0:2)
Ruch przyjechał do Miedar z jasnym celem i zrealizował go bez najmniejszych problemów. „Niebiescy” od początku kontrolowali przebieg spotkania, nie pozostawiając gospodarzom większych nadziei na sprawienie niespodzianki. Po końcowym gwizdku pozostało już tylko czekać na wynik z Dąbrowy Górniczej. Gdy dotarła wiadomość o porażce rezerw Zagłębia, w Chorzowie można było rozpocząć świętowanie awansu do I ligi śląskiej.
- Gwarek Ornontowice – GKS II Katowice 0:2 (0:0)
Starcie dwóch najlepszych zespołów rundy wiosennej zapowiadało się niezwykle interesująco i nie zawiodło pod względem sportowym. Przez długi czas utrzymywał się wynik bezbramkowy, jednak w drugiej połowie skuteczniejsi okazali się katowiczanie. Dzięki zwycięstwu rezerwy GKS-u nadal pozostają w grze o drugie miejsce premiowane udziałem w barażach.
- Unia Rędziny – Szczakowianka Jaworzno 9:0 (4:0)
Najbardziej jednostronny mecz kolejki. Szczakowianka przyjechała do Rędzin w bardzo okrojonym składzie, bez zawodników rezerwowych, a sytuacja kadrowa zmusiła sztab do wystawienia rezerwowego bramkarza w polu. Problemy gości były widoczne od pierwszych minut, a Unia bezlitośnie wykorzystywała kolejne okazje. Gospodarze urządzili sobie prawdziwy festiwal strzelecki, kończąc spotkanie z dorobkiem dziewięciu zdobytych bramek.
- Unia Dąbrowa Górnicza – Zagłębie II Sosnowiec 2:1 (2:1)
Bez wątpienia największa niespodzianka tej serii gier. Rezerwy Zagłębia przyjechały do Dąbrowy Górniczej z nadzieją na przedłużenie walki o bezpośredni awans, tymczasem gospodarze skutecznie pokrzyżowali ich plany. Porażka oznacza nie tylko utratę szans na pierwsze miejsce, ale także konieczność obrony pozycji barażowej przed nacierającymi rezerwami GKS-u Katowice.
- Pilica Koniecpol – Śląsk Świętochłowice 1:1 (0:1)
Spotkanie dwóch drużyn, które już wcześniej zapewniły sobie utrzymanie, zakończyło się podziałem punktów. Oba zespoły miały swoje momenty i stworzyły kilka ciekawych sytuacji, jednak żadnej ze stron nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Remis wydaje się sprawiedliwym podsumowaniem wydarzeń na boisku.
- Odra Miasteczko Śląskie – AKS Mikołów 4:2 (0:0)
Odra Miasteczko Śląskie odniosła niezwykle cenne zwycięstwo nad AKS-em Mikołów i dzięki kompletowi punktów zapewniła sobie utrzymanie w lidze. To już drugie zwycięstwo z rzędu drużyny z Miasteczka Śląskiego. Jeszcze kilka tygodni temu sytuacja Odry nie była komfortowa, a widmo walki o ligowy byt było bardzo realne. Świetna końcówka sezonu pozwoliła jednak odwrócić losy rozgrywek i z dużą ulgą zapewnić sobie pozostanie w lidze na kolejny sezon.
Jedni już otwierają szampany, inni chowają kalkulatory. Znamy mistrza rozgrywek, poznaliśmy pierwszego spadkowicza, a kilka zespołów może powoli zamykać sezonowe rozdziały. Pozostała jednak jeszcze jedna kolejka, która zdecyduje o ostatecznym układzie czołówki i pozwoli postawić ostatnią kropkę nad „i” w rozgrywkach pełnych zwrotów akcji.
